Zmarnowana szansa

prof. Dariusz Rosati, ekonomista, były szef MSZ

Poznaliśmy główne założenia przyszłorocznego budżetu. Czy uda się je zrealizować?

Deficyt budżetowy na poziomie 40,2 mld zł to realne założenie. Ale poziom inflacji uważam za niedoszacowany. Jeśli prognozuje się 3,5 proc. wzrost gospodarczy i ożywienie gospodarcze, to inflacja powinna wynieść minimum 2,5 – 2,8 proc. Problemem może być też osiągnięcie zakładanego wzrostu gospodarczego, jeżeli RPP zacznie podnosić stopy procentowe.

Założenia budżetowe są zbyt optymistyczne?

To jest budżet bardzo krótkookresowy. Zmarnowano kolejny rok, nie usuwając systemowych przyczyn wzrostu wydatków publicznych. Ale czego oczekiwać po premierze, który przeciwstawia ekonomistów narodowi, mówiąc, że nie należy słuchać szalonych radykałów?

Jakich działań oczekiwałby pan od ministra Rostowskiego?

Największym marnotrawstwem jest niski wiek emerytalny. Dlatego jedno z najważniejszych źródeł oszczędności dla budżetu to wydłużenie wieku emerytalnego kobiet do 65 lat. Już w pierwszym roku po wprowadzeniu reformy dałoby to 1,5 mld zł oszczędności. Wyłączenie z KRUS ok. 700 tys. gospodarstw powyżej 10 ha i deklarujących wysoką dochodowość przyniosłoby kolejne 3,5 mld zł.