PKP SA, spółka matka na kolei, to pan na włościach. W całym kraju do kolejarskiej centrali należy kilka tysięcy hektarów gruntów zlokalizowanych często w centrach dużych miast czy atrakcyjnych turystycznie regionach kraju. Co roku PKP wystawiają na sprzedaż działki o wartości kilkuset milionów złotych, ale chętnych nie ma wielu. Powód? Działki pomimo atrakcyjnej lokalizacji nie znajdują amatorów z powodów nieuregulowanych kwestii prawnych, np. nie wiadomo, co można na nich zbudować. Teraz ma się to zmienić. Kolejarskimi działkami zajmą się fachowcy z funduszy inwestycjnych. PKP SA podpisały właśnie dwie umowy z TFI Skarbiec i TFI PZU, które utworzą dwa zamknięte fundusze inwestycyjne.

– Lokując nieruchomości w funduszach, poszerzamy krąg ich potencjalnych nabywców – mówi Paweł Olczyk, członek zarządu PKP SA. – Dzisiaj są to deweloperzy czy przedsiębiorcy różnych branż, ale w przyszłości dołączą do nich instytucje finansowe czy fundusze emerytalne – dodaje.

Fundusze będą mieć charakter zamknięty, a właścicielem certyfikatów inwestycyjnych będą PKP.

Do funduszy trafią najatrakcyjniejsze nieruchomości, które nie zostały przeznaczone do statutowej działalności spółek z grupy PKP. TFI wybiorą je w drodze losowania. Ich łączna wartość dla każdego z funduszy ma wynieść ok. 750 mln zł.

– Wydzielenie przez PKP majątku związanego z nieruchomościami do funduszy inwestycyjnych daje tej firmie możliwość zwiększenia efektywności zarządzania tymi aktywami, a także skupienia się na jej podstawowej działalności – mówi Bogusław Grabowski, prezes zarządu Skarbiec TFI.

Umowy zostały podpisane na 12 lat i 15 lat, z możliwością ich skrócenia lub przedłużenia o kolejne 3 i 5 lat. Fundusze mają rozpocząć działalność po uzyskaniu zgody Komisji Nadzoru Finansowego, na przełomie I i II kwartału 2011 r.