Pożyczyli już 80 mln zł

EFI to chyba jedyny podmiot w Polsce, który może się równać z FG SA w skali pomocy udzielanej małym i średnim przedsiębiorcom. Z zasobów EFI polskie instytucje finansowe mogą uzyskać ponad miliard euro w postaci łatwo dostępnych kredytów dla spółek z tego sektora.

Jak dotąd w ramach realizowanych innych programów pożyczkowych Fundusz Górnośląski SA podpisał prawie 800 umów na łączną kwotę blisko 80 mln zł. Dzięki temu wsparciu dziś w Centrum Medycznym im. św. Łukasza w Częstochowie działają dwa ultranowoczesne urządzenia diagnostyczne. Spółka ochroniarska Multinet trzydziestokrotnie zwiększyła zatrudnienie i zdobyła pozycję regionalnej potęgi w swojej branży.

A jeszcze sześć lat temu jeden z największych dzienników ogólnopolskich pytał, gdzie podziały się miliony z Funduszu Górnośląskiego SA – spółki powstałej w 1995 r. w efekcie tzw. kontraktu regionalnego dla ówczesnego województwa katowickiego.

Nietrafione inwestycje, hurraoptymizm zarządzających, a także błędy wynikające z presji zewnętrznych warunków ekonomicznych sprawiły, że zamiast pomagać gospodarce Śląska w trudnym okresie transformacji gospodarczej, Fundusz Górnośląski był postrzegany jako podmiot, który sam takiej pomocy potrzebuje. To postrzeganie zaostrzał jeszcze fakt, iż większościowy pakiet akcji (dzisiaj prawie 93 proc.) dzierżył w swoich rękach samorząd województwa śląskiego. Pozostały pakiet podzieliły między siebie gminy tego regionu.

Kosztowna klapa

Do najbardziej spektakularnych porażek FG SA należało zaangażowanie kapitałowe spółki związane z Górnośląskim Towarzystwem Funduszy Inwestycyjnych SA (GTFI SA), spółką zależną powołaną do życia w 1999 r. Inwestycja okazała się klapą. W dodatku bardzo kosztowną. FG SA zaangażował w GTFI SA 15 mln zł. W efekcie dwuetapowego zbycia akcji w latach 2006 i 2008 odzyskał zaledwie 5,5 mln zł z tej kwoty. – W ubiegłej dekadzie fundusz zaangażował się w wiele inwestycji kapitałowych, na ogół jednak z nie najlepszym skutkiem ekonomicznym – przyznaje Jacek Matusiewicz, obecny prezes zarządu FG SA.

Trend odwrócił się w 2006 r., gdy spółka zaczęła generować zyski. Było to skutkiem skoncentrowania wysiłków na realizacji programów pożyczkowych dla sektora małych i średnich firm. W programy udało się zaangażować środki publiczne, w tym unijne. Kluczem do sukcesu okazała się także dużo większa ostrożność w inwestowaniu kapitału.