Z raportu „Ocena skutków ekonomicznych rekomendacji T” wynika, że przyjęte przed kilkunastoma dniami zalecenia Komisji Nadzoru Finansowego najmocniej uderzą w rynek kredytów gotówkowych i kart kredytowych.

– Nie sądzę, by skutki tych zaleceń były tak duże, jak głosi to Związek Banków Polskich, jednakże z naszych szacunków wynika, że koszty przewyższają korzyści wynikające z poprawy jakości portfela kredytowego – ocenia w rozmowie z DGP autor raportu, dr Piotr Białowolski z SGH.

Tę linię obrony nowych regulacji wybrała Komisja, twierdząc, że ich efektem będzie poprawa jakości portfela kredytowego. Zgodnie z raportem taka sytuacja będzie miała miejsce tylko w przypadku kredytów gotówkowych, dla których wprowadzenie rekomendacji może wpłynąć na zmniejszenie strat z tytułu niespłacanych kredytów nawet o około 900 mln zł rocznie.

Związek Banków Polskich ocenia, że skutkiem wprowadzenia rekomendacji będzie zmniejszenie wartości udzielanych kredytów o 2 mld zł w przypadku hipotek oraz 7 mld zł w przypadku pożyczek konsumenckich. Raport Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych (KPF) mówi o kosztach rzędu 3 mld zł, z czego 1 mld zł to koszty, które będą musiały ponieść banki.

– Mogą być one przerzucone na cenę kredytu – ostrzega Piotr Białowolski.

Pozostałe 2 mld zł to tzw. koszty wykluczenia, a więc sytuacji, w których osoby chcące skorzystać z kredytu, nie będą go w stanie dostać. Spodziewane korzyści, głównie poprawa jakości portfela kredytowego, to ok. 1 mld zł rocznie, przy czym w przypadku kredytów hipotecznych i ratalnych korzyści są wielokrotnie niższe niż koszty.

Więcej:

Wprowadzenie rekomendacji T może kosztować 3 mld zł. Banki są przygotowane na nowe przepisy

forsal.pl