Pomysł na biznes

Inaczej wierzbę traktuje Maciej Specylak. Jest właścicielem 380 ha plantacji wierzby. Ponadto zajmuje się 220 ha tej rośliny u innych osób. Dozoruje plantacje, m.in. na Mazowszu i w okolicach Gorzowa Wielkopolskiego.

– Sprzedaję pomysł na biznes. Robię usługi kompleksowo, sadzę swoje sadzonki, monitoruję plantację, zbieram i przerabiam wierzbę. Z gospodarzem podpisuję umowę na 10 lat.

Nie musi się on o nic martwić, nie musi inwestować w maszyny. Jedyny warunek to odpowiedni areał – minimum 50 ha – mówi Maciej Specylak.

Sukces przynosi mechanizacja. Maciej Specylak ma kombajny do zbioru. Sadzarka kosztowała 83 tys. euro. Ale dzięki niej hektar pola jest obsadzony już w ciągu godziny.

Dotacje i promocja

Na uprawę wierzby Agencja Rynku Rolnego (ARR) przyznaje dotacje.

– Ułatwione były procedury składania wniosków, zajmowało to raptem arkusz A4, a pieniądze zwracano po trzech miesiącach – mówi Maciej Specylak.

Na niejasną politykę z innymi dopłatami (energetyczną i unijną) narzeka Sławomir Szerszeń. – Różnie z nimi bywało, czasem je obcinano o 30 proc., innym razem likwidowano. No i dotacja uzależniona była od kursu euro. Wynosiły one odpowiednio maks. 45 euro i około 560 zł za ha – mówi Sławomir Szerszeń.

Vattenfall zamierza promować uprawę wierzby energetycznej.

– W ubiegłym roku nawiązaliśmy długofalową współpracę z Instytutem Upraw Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach, a w styczniu podpisaliśmy długoterminową umowę na kontraktację biomasy z wzorcowej plantacji wierzby oraz prowadzenie wspólnych badań rozwojowych – mówi Krzysztof Sienicki z Vattenfall Heat Poland.

30 ton biomasy można uzyskać średnio z jednego hektara uprawy wierzby energetycznej i zarobić około 2 tys. zł