– Dopinamy kontrakt zakupu biogazowni w Liszkowie. Może być zawarty w grudniu lub styczniu – mówi Maciej Owczarek, prezes Enei.

Biogazownia ma moc około 2 MW. W Polsce pracują biogazownie o mocy niespełna 70 MW. Spółka chce mieć w przyszłości zakłady o mocy 50–100 MW. Enea zamierza raczej kupować gotowe biogazownie, niż budować je samodzielnie.

– Przygotowywanie inwestycji od zera wymagałoby zatrudnienia armii ludzi. Ponoszenie tych kosztów nie jest zasadne – wyjaśnia Maciej Owczarek.

Enea ma też w planie zakup pierwszej farmy wiatrowej o mocy 35 MW. Podobnie jak w przypadku biogazowni spółka stawia na przejmowanie działających elektrowni, a także gotowych projektów ich budowy. Chce w krótkim czasie przejąć kilka farm wiatrowych i mieć wiatraki o mocy 400 MW. Dla porównania, dotychczas udało się w Polsce uruchomić wiatraki o mocy 666 MW.

Enea ma niewiele odnawialnych źródeł energii – tylko elektrownie wodne o mocy 56 MW. Aby wywiązać się z obowiązkowej sprzedaży zielonej energii, musi kupować poza grupą duże ilości świadectw pochodzenia tej energii lub płacić opłaty zastępcze. Celem spółki jest samowystarczalność w produkcji i sprzedaży wymaganych ilości zielonej energii.

di.com.pl