Mimo, iż pierwsza aukcja zorganizowana za oceanem nie okazała się wielkim sukcesem – nie sprzedano wówczas żadnej nieruchomości – to z czasem taka forma nabywania domów czy mieszkań wśród amerykanów się przyjęła, na co najlepszym dowodem, jest fakt, iż obecnie za pomocą tej formy sprzedaje się w Stanach ponad 100 tysięcy nieruchomości rocznie.

Od listopada także w Polsce, na tzw. aukcjach na żywo, można kupować już nie tylko dzieła sztuki, ale również: domy, mieszkania czy lokale użytkowe. W dodatku mogą one kosztować znacznie mniej, niż trzeba by za nie zapłacić u dewelopera.

Oko notariusza 

Przebieg samej aukcji jest jawny – każdy kupujący widzi oferty innych uczestników, może je przebijać, aż do tzw. przybicia, oznaczającego ostateczny zakup danej nieruchomości. Na kilka tygodni przed aukcją zainteresowane osoby otrzymują informacje o interesujących je obiektach, a także mają możliwość ich obejrzenia podczas dni otwartych.

W licytacji może wziąć udział każdy. Osoba, która zdecyduje się na udział w licytacji musi wpłacić wcześniej tylko depozyt, którego wysokość jest uzależniona od wartości nieruchomości, podanej na aukcyjnej stronie internetowej. Po zakończeniu aukcji depozyt jest w całości zwracany osobom, które nie wygrają licytacji, natomiast zwycięzcom jest on zaliczany na poczet ostatecznej ceny zakupionej nieruchomości.

Rozpoczęcie aukcji poprzedzone jest rejestracją uczestników. Następnie czuwający nad wszystkim notariusz odczytuje regulamin. Samą aukcję prowadzi profesjonalny aukcjoner – przedstawia on nieruchomości i tłumaczy sposób licytacji. Osoba, która złoży najwyższą ofertę, podpisuje w obecności notariusza wstępną umowę zakupu w formie aktu notarialnego.

8 nieruchomości w godzinę 

Na pierwszej aukcji w stołecznym Sheratonie w niespełna cztery godziny kupców znalazło osiem spośród dwudziestu siedmiu wystawionych nieruchomości.

Podczas licytacji ceny mieszkań na wolskim osiedlu Dobrolin wzrosły o 100 i 135 tysięcy zł w stosunku do ceny wywoławczej i zostały sprzedane za odpowiednio 356 i 535 tysięcy złotych. Mieszkania na osiedlu Wiślane Ogrody na Żoliborzu sprzedały się w bardzo atrakcyjnej, jak na tę dzielnicę cenie, ok. 5000 zł za m2.

Trzy nieruchomości osiągnęły ceny wyższe od cen wywoławczych. Niespełna 126 metrowy apartament został sprzedany za cenę wywoławczą 617 tysięcy zł (4900 zł za m2). Mieszkanie z rynku wtórnego na ul. Nowoursynowskiej sprzedało się za cenę wywoławczą 635 tysięcy zł, czyli o 40 tysięcy mniej niż jego wartość ofertowa.