Źródła rezerwowe

Przyłączanie kolejnych farm wiatrowych napotyka bariery nie tylko finansowe, ale także systemowe. Praca wiatraków zależna jest od lokalnych warunków pogody. System elektroenergetyczny musi tymczasem być stabilny. Dlatego energia pochodząca z wiatraków powinna być ubezpieczana przez dublera, czyli źródło konwencjonalnej energii, gotowe do szybkiego uruchomienia, gdy wiatru nie ma albo jest zbyt silny.

PSE Operator ocenia, że takie rezerwowe moce będą potrzebne, gdy moc zainstalowana farm wiatrowych wyniesie około 2000 MW. Dziś wynosi ona około 550 MW, ale to nie znaczy, że mamy dużo czasu na te dodatkowe inwestycje. Farm wiatrowych przybywa, a mocy rezerwowych w polskiej elektroenergetyce nie ma w ogóle. Nie bardzo nawet wiadomo, kto powinien je budować.

PSE Operator zabezpiecza się przed negatywnym wpływem farm wiatrowych na system elektroenergetyczny. Ma on prawo do ograniczania poboru mocy ze źródeł niekonwencjonalnych. Niewykluczone jest, że będzie korzystać z tego prawa w przypadku wyjątkowo niskiego zapotrzebowania na moc. Najprawdopodobniej wyłączy wówczas źródła wiatrowe, a nie systemowe elektrownie cieplne, których ponowne uruchamianie trwa długo. Perspektywa taka zwiększa ryzyko nieopłacalności budowy farmy wiatrowej.