Minister Aleksander Grad po fiasku zbycia aktywów stoczniowych inwestorom z Kataru zadecydował o powtórzeniu przetargów. Do ich rozstrzygnięcia ma dojść w listopadzie. Podstawą cen wywoławczych będą zaktualizowane wyceny nieruchomości, maszyn i urządzeń stoczniowych.

– To końcówka nowej wyceny. Dokładnych liczb nie mogę podać, ale kwoty będą zbliżone do poprzednich – mówi Dariusz Zarzecki, prezes firmy Doradztwo Ekonomiczne Dariusz Zarzecki, która wycenia Stocznię Gdynia.

Nową wycenę finalizuje też Instytut Analiz, Diagnoz i Prognoz Gospodarczych w Szczecinie, który szacuje wartość Stoczni Szczecińskiej Nowa.

– Terminy umowne przedstawienia wyników pracy zarządcy kompensacyjnemu będą dotrzymane. Mamy je przekazać dzisiaj, a całe opracowania do środy – mówi Sebastian Kokot z Instytut Analiz, Diagnoz i Prognoz Gospodarczych w Szczecinie.

Zarządcą kompensacyjnym stoczni, który sprzedaje majątek, jest firma Bud-Bank Leasing. To ona zdecyduje o cenach wywoławczych. Poprzednio cena wywoławcza całego majątku stoczni w Szczecinie wynosiła około 100 mln zł, a w Gdyni około 300 mln zł. Tylko niewielka część aktywów znalazła nabywców.

Przetargi, jak za pierwszym razem, będą prowadzone na podstawie specustawy stoczniowej. Prawo pierwokupu majątku stoczni będą miały samorządy, na których terenie leżą stocznie, oraz Zarząd Morskiego Portu Gdynia i Zarząd Morskich Portów Szczecin i Świnoujście. W poprzednim przetargu nie skorzystali oni z prawa pierwokupu.