Od 1 lipca 2009 r. jest dostępny dla polskich przedsiębiorców nowy instrument wsparcia inwestycyjnego, współfinansowany ze środków unijnych. Mowa o kredycie technologicznym, który umożliwia firmom zdobycie kapitału na projekty związane z wdrożeniem nowych technologii. O kredyt mogą ubiegać się wyłącznie polscy przedsiębiorcy. Dodatkowo ważna jest wielkość firmy. Instrument finansowy jest adresowany wyłącznie do mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw.

W dużym uproszczeniu można stwierdzić, że kredyt technologiczny to normalny kredyt inwestycyjny, ale łatwiejszy do spłacenia. O jego atrakcyjności dla kredytobiorcy stanowi fakt, że jeśli założenia biznesowe inwestycji okażą się słuszne to można go spłacić szybciej niż zwykły kredyt.

Wszystko dzięki wsparciu ze środków unijnych w ramach działania 4.3 Kredyt technologiczny POIG, które wdraża Bank Gospodarstwa Krajowego. Może on zdecydować o spłacie części kapitału kredytu w formie przyznawanej przedsiębiorcy premii technologicznej. Na premie technologiczne przeznaczono ok. 410 mln euro ze środków POIG. Alokacja na ten rok (czyli dostępna pula pieniędzy do podziału między zainteresowanych przedsiębiorców) została ustalona na 200 mln zł.

Oprocentowanie kredytu technologicznego nie może być wyższe niż średnie oprocentowanie innych kredytów inwestycyjnych udzielanych przez banki, a warunki jego udzielania nie mogą być mniej korzystne niż przy innych kredytach inwestycyjnych.

Konstrukcję kredytu technologicznego ustaliła ustawa z 30 maja 2008 roku o niektórych formach wspierania działalności innowacyjnej. Według niej, kredyt jest udzielany przez banki komercyjne, które zawarły umowy z BGK. Jak mówi jego nazwa, kredyt może zostać udzielony tylko na inwestycje związane z nowymi technologiami. Warunkiem jest to, by technologia nie była stosowana na świecie dłużej niż pięć lat. Przedsiębiorstwo, które stara się o kredyt musi przedstawić opinię o nowej technologii sporządzoną przez uprawnioną jednostkę naukową, centrum badawczo-rozwojowe lub stowarzyszenie naukowo-techniczne o charakterze ogólnopolskim, potwierdzającą, że wdrażana technologia spełnia kryteria określone w ustawie.

Kredyt technologiczny pozwala sfinansować nie tylko zakup technologii, ale także jej wdrożenie w przedsiębiorstwie. Z tego punktu widzenia firma może za środki pozyskane w ramach kredytu technologicznego zakupić nową technologię oraz maszyny (lub inne środki trwałe), które są niezbędne do jej wykorzystania w cyklu produkcyjnym.

Zgodnie z ustawą, kredyt technologiczny nie może zostać udzielony na zakup, leasing lub najmem środka trwałego, w którym została wdrożona nowa technologia. Oznacza to, że środki trwałe, które w ramach kredytu technologicznego nabywa przedsiębiorca, muszą stanowić elementy niezbędne do wdrożenia nowej technologii.

Minimalna i maksymalna wartość kredytu nie zostały w żaden sposób ograniczone. Podstawą wyliczenia premii technologicznej są wydatki kwalifikowane sfinansowane kredytem. Wartość kredytu nie może wynosić więcej niż 75 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji, ponieważ minimum 25 proc. musi wyłożyć przedsiębiorca. Niezależnie od wartości realizowanej inwestycji i kwoty zaciągniętego kredytu technologicznego premia nie może przekroczyć 4 mln zł i ma uwzględniać ograniczenia związane z limitami pomocy publicznej (patrz mapka).

Zakładając, że projektowana inwestycja miałaby w maksymalnym stopniu wykorzystać wsparcie, oferowane w formie premii (tj. 4 mln zł), wartość kosztów kwalifikowanych inwestycji technologicznej może stanowić (w zależności od intensywności wsparcia) od ponad 7,6 mln do ponad 13,3 mln zł. Premia technologiczna jest wypłacana jednorazowo lub w transzach (nie częściej niż raz na trzy miesiące) w kwocie, odpowiadającej wartości netto, osiągniętej sprzedaży towarów lub usług, wyprodukowanych/świadczonych w wyniku wdrożenia inwestycji technologicznej.