Wbrew wcześniejszym prognozom małe i średnie miasta nie będą cieszyły się wzrastającym zainteresowaniem inwestorów. Zdaniem ekspertów z rynku nieruchomości dużo większą popularnością będą się cieszyły centra handlowe w dużych miastach. Są one bowiem mniej ryzykowną inwestycją.

Inwestycje poza stolicą

– Większa jest siła nabywcza ludności mieszkającej w dużych miastach. Dodatkowo w Polsce wciąż relatywnie niski jest stopień saturacji w niektórych lokalizacjach, np. aglomeracji śląskiej, Łodzi czy Krakowie – uważa Małgorzata Trzaskowska, dyrektor Działu Powierzchni Handlowych w Colliers International.

Zainteresowanie inwestorów w budowę dużych powierzchni handlowych i biurowych potwierdzają chociażby ostatnie inwestycje w Katowicach. Według danych firmy DTZ tylko do końca tego roku w tym mieście deweloperzy chcą oddać do użytku ponad 45 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej. Kolejne 40 tys. mkw. ma powstać w przyszłym roku. To bardzo dużo, bowiem zgodnie z danymi firmy Cushman & Wakefield na dzień dzisiejszy rynek powierzchni biurowej w Katowicach to ok. 220 tys. mkw. Większość biur zlokalizowana jest jednak w obiektach o niskim standardzie: odnowionych kamienicach czy biurowcach z lat 70., kiedy to Katowice były wizytówką nowoczesnej Polski.

Skutki kryzysu

Zdaniem ekspertów coraz częstsze inwestycje w duże powierzchnie biurowe i handlowe poza Warszawą nie są przypadkiem. Poza stolicą niższe są bowiem koszty inwestycji (np. z uwagi na niższe ceny gruntów), co powoduje, że taniej można wynająć powierzchnię biurową.

– Zawirowania na rynku finansowym dotknęły nie tylko inwestorów lub właścicieli galerii handlowych, lecz również część najemców, którzy musieli zrewidować swoje plany odnośnie do ekspansji i chwilowo ją wstrzymać lub bardziej selektywnie podchodzić do nowych lokalizacji – uważa Małgorzata Trzaskowska.

Prognozy rozwoju

Obecnie sytuacja na rynku powierzchni handlowych w Polsce wydaje się stabilna. Prognozy odnośnie do PKB i dane dotyczące sprzedaży detalicznej wciąż stawiają Polskę w dużo korzystniejszym świetle niż resztę Europy i zachęcają do inwestycji.

– W perspektywie kilkunastu miesięcy będziemy zatem obserwować dalszy przyrost powierzchni handlowej, choć w obliczu bardzo restrykcyjnych wymagań banków odnośnie do stopnia komercjalizacji nowych projektów i małej liczby rozpoczynanych prac budowlanych będzie on przebiegał z mniejszą dynamiką niż w poprzednich dwóch latach – analizuje dyrektor Działu Powierzchni Handlowych w Colliers International.