Polska Ekstraklasa piłkarska, mimo wizerunku nadszarpniętego korupcją i wyczynami pseudokibiców, staje się coraz bardziej atrakcyjna dla reklamodawców. Pentagon Research szacuje, że tylko w pierwszej kolejce tego sezonu Ekstraklasy wartość reklam wykupionych podczas meczów wyniosła 4 mln zł, podczas gdy rok wcześniej było to zaledwie 1,2 mln zł. W całym poprzednim sezonie reklamodawcy przeznaczyli na taką promocję 170 mln zł.

Przybywa nowych marek

Na stadionach i na koszulkach pojawia się coraz więcej nowych reklamodawców. Obok producentów piwa, akcesoriów sportowych czy firm bukmacherskich w tym sezonie zobaczyć można było np. sieć przychodni lekarskich Lux Med, biuro podróży Triada czy producenta odzieży dla mężczyzn Bytom.

– Kibice piłkarscy to grupa konsumentów o ogromnym znaczeniu marketingowym i grupa docelowa wielu marek – tłumaczy Jacek Bochenek, dyrektor projektu Euro 2012 w Deloitte.

Ich biznesową atrakcyjność potwierdzają też opublikowane w ostatnich dniach raporty dużych firm konsultingowych na temat wartości polskiej ligi piłkarskiej. Według szacunków Ernst & Young łączna wartość przychodów ze sprzedaży klubów Ekstraklasy wyniosła w 2008 roku ponad 303 mln zł, czyli o 30 proc. więcej niż w 2007 roku. Z kolei według firmy Deloitte, przychody Ekstraklasy i I ligi wzrosły o ponad 10 proc. – do 226 mln zł. Firmy tłumaczą rozbieżności inną metodologią (Deloitte nie liczy np. wartości transferów).

Audytorzy obu firm są zgodni, że w polskiej lidze pieniędzy będzie przybywać.