Nie najlepiej zaczął się wrzesień dla posiadaczy akcji notowanych na warszawskim parkiecie. Ze stratą przekraczającą 2 proc. WIG20 był wczoraj jednym z najsłabszych indeksów w Europie. Jeszcze słabiej zachowywały się jednak indeksy firm małych i średnich, mWIG40 i sWIG80, które zniżkowały w trakcie notowań o 3–4 proc. Zniżkom towarzyszyły wysokie obroty. Na przykład dla akcji z sWIG80 około godz. 15.00 sięgały niemal 200 mln zł.

– Na rynku małych i średnich spółek dochodzi z jednej strony do realizacji zysków przez inwestorów, którzy w ciągu ostatnich miesięcy zarobili na bardzo dużych wzrostach kursów, a z drugiej – do sprzedaży akcji przez inwestorów, którzy weszli w ten segment niedawno i nie mogą doczekać się na kontynuację zwyżek z ubiegłego miesiąca – mówi Sławomir Koźlarek, makler DM BZ WBK.

Na zamknięciu wczorajszych notowań WIG20 spadł o 0,59 proc., mWIG40 o 3,69 proc., a sWIG80 o 2,65 proc.

Przebieg wczorajszej sesji nie oznacza, że w najbliższych dniach na giełdzie rozpocznie się długo oczekiwana, silniejsza korekta. Od tegorocznych dołków najważniejsze indeksy GPW zyskały ponad 60–80 proc.

Przemysław Smoliński, analityk techniczny DM PKO BP, ocenia, że sygnałem do zniżek WIG20 będzie dopiero zejście indeksu poniżej poziomu 2160 pkt. Wtedy indeks może spaść w okolice 2000 pkt. Dopóki do tego nie dojdzie, nie trzeba się przejmować niewielkimi spadkami.

WIG20 przed głębszymi zniżkami w tym miesiącu może bronić fakt, że za trzy tygodnie wygasa wrześniowa seria kontraktów terminowych na indeks. Makler DM BZ WBK ocenia, że inwestorzy, którzy ostatnio wyciągnęli indeks na nowe tegoroczne szczyty, otworzyli też długie pozycje na kontraktach. Wzrostom WIG20 między 19 a 25 sierpnia towarzyszył wyraźny wzrost liczby otwartych pozycji na kontraktach.

– Inwestorzy, którzy wtedy doprowadzili do dynamicznego wzrostu WIG20, powinni jeszcze podjąć próbę gry na zwyżkę indeksu – mówi Sławomir Koźlarek.

Dodaje, że dobre zachowanie WIG20 nie musi jednak przełożyć się na mniejsze i średnie firmy, bo po bardzo mocnych zwyżkach z ostatnich miesięcy, wiele spółek może już teraz wejść w fazę korekty cen.

Analitycy zwracają też uwagę, że notowania WIG20 powinny podtrzymywać m.in. zakupy akcji PKO BP przez inwestorów, którzy będą chcieli uzyskać prawo do dywidendy spółki (24 września) i prawo poboru akcji nowej emisji (6 października).

Również Wojciech Białek, analityk CDM Pekao, nie spodziewa się, że wrzesień będzie złym miesiącem na giełdzie. Jego zdaniem, może się powtórzyć sytuacja z ubiegłego roku, kiedy gwałtowna wyprzedaż akcji zaczęła się na początku października 2008 r.

– Zakładałbym, że po spadku w tym tygodniu, następny tydzień przyniesie jeszcze jedną, ostatnią próbę wspięcia się indeksu na szczyt na poziomie między 2300 a 2400 punktów. Odbicie potrwa tydzień, dwa. Potem spadki, których kumulacja będzie miała miejsce w listopadzie, może na początku grudnia, spowodują, że WIG20 może znaleźć się na nieco poniżej 1790 punktów, ponad 20 proc. poniżej ostatnich szczytów notowań – mówi Wojciech Białek.