Małym i średnim firmom coraz trudniej jest uzyskać finansowanie w formie tradycyjnego kredytu, dlatego znaczenia nabiera akredytywa. Może ona służyć do rozliczeń z kontrahentami z zagranicy i krajowymi.

Akredytywa jest zobowiązaniem banku dokonującego jej otwarcia na zlecenie innej osoby, w którym bank zobowiązuje się do spełnienia określonego świadczenia na rzecz beneficjenta akredytywy, zgodnie z warunkami określonymi przez zleceniodawcę.

– Bank co do zasady nie analizuje postanowień umowy zawartej pomiędzy zleceniodawcą akredytywy a jej beneficjentem. Uzależnia on jedynie zapłatę od przedstawienia dokumentów określonych w akredytywie – wyjaśnia radca prawny Marcin Marcinkowski.

Przedstawiana akredytywa dokumentowa jest szeroko wykorzystywana do rozliczenia i zabezpieczenia zobowiązań eksportowych.

Akredytywa jest nie tylko formą zapłaty, która pozwala na sfinansowanie transakcji, ale także pomaga w szybszym rozliczeniu między kontrahentami. Dzięki niej możliwe jest też przeniesienie ryzyka eksportera polskiego z kraju kontrahenta do Polski.

– Akredytywa wydaje się instrumentem prawnym korzystnym dla obu stron, zwłaszcza nieznających się bądź niemających do siebie dostatecznego zaufania – uważa Marcin Marcinkowski.

Atrakcyjność akredytywy polega na tym, że chroni interes zarówno importera, jak i eksportera. W przypadku eksportu akredytywa zabezpiecza eksportera przed możliwością odmowy przyjęcia towarów przez importera towarów bądź niedokonania za nie zapłaty. Bank niejako zastępczo wykonuje wtedy zobowiązania importera.

– Samo świadczenie banku otwierającego akredytywę może polegać najczęściej na zapłaceniu określonej wcześniej kwoty pieniężnej, ale również innym świadczeniu, np. akceptu weksla – tłumaczy Marcin Marcinkowski.

Akredytywa dokumentowa pełni funkcję płatniczą oraz zabezpieczającą, gdyż bank otwierającego akredytywę staje się de facto dłużnikiem względem beneficjenta akredytywy, i to właśnie od banku otwierającego akredytywę będzie on dochodził zapłaty w pierwszej kolejności.