Wzrost cen mieszkań w Warszawie spowodował, że coraz więcej osób jest zainteresowanych samodzielną budową domu. Ze względu na wysokie ceny gruntów nadających się pod budowę przeważnie wybierane są tereny znajdujące się w odległości około 30 km od Warszawy, gdzie dociera komunikacja miejska. Warszawiacy ostatnio odkrywają nowe tereny pod zabudowę jednorodzinną znajdujące się w okolicach Stefanowa, Mrokowa, Głoskowa oraz Złotokłosu. To właśnie tam kilka razy na dobę docierają autobusy komunikacji miejskiej. Dzięki temu osoby nawet nieposiadające własnego samochodu mogą bez poważnych problemów dojeżdżać do pracy czy do szkoły.

Według Marty Kosińskiej, analityka rynku nieruchomości portalu szybko.pl, obecnie średnia cena 1 mkw. działki budowlanej wynosi 989 zł. Natomiast na sprzedaż przeważnie są wystawione działki o średniej powierzchni 1505 metrów.

- W porównaniu z I kwartałem cena minimalna spadła o 150 złotych, a maksymalna wzrosła o kolejne 200, do 3800 złotych za metr kwadratowy. W porównaniu z II kwartałem 2007 średnia cena jest wyższa o 12 proc. - uważa Marta Kosińska.

Mniejsze działki

Według ostatniego raportu szybko.pl i Expandera zmniejszyła się powierzchnia statystycznej działki z 1875 do 1505 metrów. Działki poniżej 500 złotych za metr są niemal nieosiągalne, stanowią zaledwie 3,54 proc. oferty. Za ponad 52 proc. wszystkich działek w Warszawie trzeba było zapłacić między 500 a 1000 złotych, większość, bo aż 31,55 proc. to działki budowlane w cenie pomiędzy 750 a 1000 złotych za metr kwadratowy. Eksperci także zwracają uwagę, że niemal jedną czwartą oferty stanowią ogłoszenia w cenie pomiędzy 1000 a 1500 złotych za metr kwadratowy. Najdroższe działki powyżej 2000 za metr to prawie 7 proc. oferty. Nieco inaczej wygląda sytuacja poza Warszawą. W zeszłym roku w Krakowie nie było ofert w cenie powyżej 1000 złotych za metr, teraz stanowią ponad 6 proc. podaży. W Gdańsku cenę powyżej 300 złotych za metr osiąga w chwili obecnej prawie 27 proc. wszystkich ofert, kiedy w 2007 roku ofert takich nie było wcale. Podobnie jest w Poznaniu, gdzie w II kwartale 2008 ponad 20 proc. ofert reprezentowało ceny wyższe od ceny maksymalnej sprzed roku. W przypadku Warszawy, Krakowa i Wrocławia to właśnie pojawienie się działek budowlanych, o bardzo wysokich cenach za metr kwadratowy, wpłynęło na zmianę sytuacji na rynku i wahania cen średnich, jakie miały miejsce w trakcie ostatnich 12 miesięcy. W przypadku Krakowa i Wrocławia ceny średnie są obecnie na poziomie porównywalnym z zeszłorocznym.

- Efekt zawyżania średniej przez ceny maksymalne został zniwelowany pojawieniem się na rynku szerszej oferty działek w niższych cenach - wyjaśnia Marta Kosińska.

Nie będzie taniej

W Krakowie nie dość, że pojawiły się oferty w cenach niższych niż przed rokiem, to znacznie zwiększyła się podaż działek w cenach od 200 do 300 złotych. W 2007 roku stanowiły one 25 proc. podaży, a obecnie 37 proc. W Warszawie są o 12 proc. wyższe niż przed rokiem. Jest to efekt zmniejszenia się liczebności oferty działek w cenach poniżej średniej (250-500 złotych za metr) z 23 proc. do 14 proc. oraz szerszej niż w zeszłym roku oferty działek drogich: powyżej 2000 złotych za metr. W Gdańsku i Poznaniu, gdzie przed rokiem ceny działek były najniższe, spośród analizowanych lokalizacji, w ciągu 12 miesięcy nastąpił diametralny wzrost zarówno stawek minimalnych, jak i maksymalnych oraz cen średnich.

Eksperci zwracają uwagę, że chociaż w II kwartale we wszystkich miastach średnie ceny spadły, nie należy jednak oczekiwać dalszych, długofalowych spadków cen ziemi. Gruntów o statusie działek budowlanych w miastach jest nadal zbyt mało, aby zrównoważyć popyt z podażą i co oczywiste, ale warte odnotowania, jest to wielkość ograniczona. Zahamowanie wzrostu cen to, podobnie jak w przypadku rynku mieszkaniowego, efekt ograniczenia popytu. Łatwo policzyć, że aby kupić 500-metrową działkę w Warszawie, trzeba dysponować kwotą 494 tys. zł, w Krakowie jest to wydatek rzędu 165 tys. zł, we Wrocławiu 130 tys. zł i w Poznaniu 193 tys. zł. Kupno ziemi jest dopiero początkiem inwestycji, dalsze koszty związane z budową domu to kolejne setki tysięcy złotych, nie mówiąc już o trudnościach związanych z realizacją tego typu inwestycji, czasie, formalnościach itp.

- Obniżenie się średniej ceny nie oznacza, że równomiernie staniały wszystkie działki dostępne na rynku. Jest to w głównej mierze efekt zwiększenia podaży działek o niższych cenach: w przypadku Warszawy po raz pierwszy od roku pojawiły się w ofercie działki w cenie poniżej 300 złotych za metr - zauważa Marta Kosińska z portalu szybko.pl.

Ciekawe lokalizacje

Należy jednak zaznaczyć, iż są to działki zlokalizowane w dzielnicach peryferyjnych, a ceny działek najatrakcyjniej położonych nadal rosły, czego dowodem jest wzrost cen maksymalnych. Równocześnie warto wiedzieć, że w przeciwieństwie do spadków cen, które miały miejsce w 5 największych aglomeracjach, w większości miejscowości podwarszawskich ceny ziemi nadal rosły. Najpoważniejszy wzrost o 28 proc. nastąpił w Legionowie, o 15 proc. wyższa jest cena w Jabłonnej, a o 19 proc. w Konstancinie. Rosły one głównie w miejscach, gdzie stawki do tej pory były stosunkowo niskie lub niskie w porównaniu z poziomem atrakcyjności danej lokalizacji.