Krzysztof Lis ma 25 lat, mieszka w Żyrardowie. Z wykształcenia jest inżynierem mechanikiem o specjalności energetyka cieplna.

- Od dobrych pięciu lat moje zawodowe życie kręci się wokół gazu drzewnego, energii odnawialnej i tanich paliw alternatywnych - podkreśla na blogu.

Założył więc blogi poświęcone tej tematyce. Jego marzeniem jest wybudowanie w przyszłości domu, więc systematycznie poszerza wiedzę, jak to zrobić. Żeby ją uporządkować i podzielić się nią z innymi, założył bloga: www.blog-budowniczy.pl. W sumie Krzysztof Lis prowadzi 15 blogów od około trzech lat. Od dwóch i pół roku na nich zarabia.

Światowe wzorce

- Moja przygoda z blogowaniem zaczęła się od przeczytania, że na świecie ludzie zarabiają na blogach - wspomina.

Zaczęło się od volkswagena transportera T3 w wersji campingowej. Krzysztof marzył o takim aucie od dawna i w 2006 roku kupił 30-letni model.

- Pomyślałem, że będę pisał o tym aucie i znajdą się ludzie, których to zainteresuje. Po sześciu miesiącach zauważyłem, że blog zaczyna zarabiać. Niewiele, ale jednak. Dlatego przyjrzałem się, jak to działa i zacząłem otwierać kolejne blogi - wspomina.

Najpierw o budownictwie. Uruchomił też bloga www.centralne-ogrzewanie.pl, bo przyszły dom trzeba będzie ogrzać. Z powodu wykształcenia i zainteresowania energią odnawialną i paliwami alternatywnymi kilka lat temu wpadł na pomysł przetłumaczenia książki Drewno zamiast benzyny - jak zbudować generator gazu drzewnego i jeździć samochodem ponad 5 razy taniej. Nawiązał kontakt z wydawcą i pośredniczył w sprowadzeniu książki do Polski. Dziś wciąż zarabia pieniądze z prowizji od jej sprzedaży za pośrednictwem własnej strony internetowej. Po wydaniu książki pomyślał, że warto założyć poświęcony tej tematyce blog. Nazywa się www.drewnozamiastbenzyny.pl.

Pisanie regularne

Jak pójść w jego ślady i założyć własnego bloga? Przeprowadzenie tego od strony technicznej jest dziecinnie proste i trwa chwilę. Najważniejszy jest wybór tematyki.

- Odpowiadam zawsze to samo: pisz o tym, co cię interesuje, co jest twoim hobby. Wtedy łatwo będzie ci to przychodzić. Jeśli na przykład jadę na wycieczkę moim volkswagenem, po powrocie mam przynajmniej trzy tematy: gdzie byłem, ile spalił czy też co się znowu zepsuło w aucie - dodaje.

Można zacząć od skorzystania z jednej z dostępnych w sieci platform blogowych, na których w kilka minut można założyć darmowego bloga. Krzysztof Lis korzysta z www.blogger.com, bo jego zdaniem jest najlepszy, a do tego łatwo go potem przenieść na prywatną domenę. Jej założenie to kolejny krok. Trzeba wymyślić nazwę, zarezerwować domenę i wykupić hosting w jednej ze świadczących takie usługi firm. Roczny koszt nie musi przekraczać 200 zł.

- Potem trzeba tylko pisać, pisać i jeszcze raz pisać. I nie zrażać się, że na początku nikt nie czyta - mówi Krzysztof Lis.

Jak na tym zarobić

Żeby zarabiać, trzeba korzystać z programów reklamowych i partnerskich. Krzysztof Lis używa kilku. Jeden z najważniejszych to Google AdSense, czyli reklama kontekstowa, najczęściej w formie linków sponsorowanych, która wyświetla się na blogu. Aby do niej dołączyć, wystarczy przystąpić do programu Google ze swoim blogiem. Pieniądze dostajemy za każde kliknięcie na reklamę.

Do tego używa także Onet Kontekst, Adkontekst, które działają podobnie. Są także programy partnerskie: Złoty Program Partnerski wydawnictwa Złote Myśli, dzięki któremu Krzysztof dostaje prowizje od sprzedanych za pośrednictwem jego bloga egzemplarzy książki. Podobne programy ma wiele innych firm w innych branżach. Klucz do sukcesu polega na tym, aby były odpowiednio dobrane do treści bloga, bo wtedy można mu oferować towary związane z tematyką. Jeśli prowadzisz bloga o nieruchomościach, program partnerski pośrednika kredytowego będzie strzałem w dziesiątkę, bo może się okazać, że ktoś za pośrednictwem twojego bloga weźmie kredyt, a wtedy dostaniesz prowizję. W taki sposób, tylko na dużo większą skalę, działa i zarabia większość znanych serwisów internetowych czy portali.

- Kiedyś napisałem tekst o tym, jak poprawić swoją zdolność kredytową, a link znalazł się wysoko w wynikach wyszukiwania. Jeden z czytelników z mojego bloga wszedł na stronę pośrednika i wziął kredyt. Dostałem jednorazowo 2 tys. zł prowizji. Tylko dzięki jednemu tekstowi - wspomina Krzysztof Lis.

Ile zarabia na blogach Krzysztof Lis? Obecnie pracuje na etacie, a prowadzenie blogów traktuje jako zajęcie dodatkowe. Jak mówi, średnio poświęca na ich pisanie nie więcej niż dwie godziny dziennie. Są dni, kiedy nie pisze nic, są dni kiedy napisze kilka wpisów za jednym razem. Blogi najczęściej odwiedzane aktualizuje regularnie, mniej popularne - nieco rzadziej. Średnio miesięcznie zarabia między 1,3 a 1,5 tys. zł, ale są miesiące, kiedy potrafi zarobić na blogach nawet 3,5 tys. zł. Dzięki temu, że prowadzi bloga www.zarabianie-na-blogu.pl, stał się w tej dziedzinie ekspertem i zdarzały mu się zlecenia komercyjne od osób, które chciałyby prowadzić taką samą działalność i którym pomagał rozpocząć taki biznes. Nie zdecydował się dotychczas na założenie działalności gospodarczej, ale przyznaje, że gdyby pisanie blogów było jego jedynym zajęciem, na pewno by to zrobił, bo wiele rzeczy można wówczas wrzucić w koszty (komputer itp.).

- Gdybym zajmował się tylko pisaniem blogów, na pewno pisałbym więcej blogów po angielsku. Potencjał jest wówczas większy. Ale kolejnym etapem mogłoby być profesjonalne doradztwo, a także pisanie blogów komercyjnych dla firm - przyznaje.

To ostatnie zajęcie może być coraz bardziej dochodowe, bo coraz więcej firm decyduje się na zakładanie blogów firmowych i produktowych, które mają promować produkty i pomagać w sprzedaży. Blogi firmowe najczęściej zakładają dziś firmom duże agencje interaktywne, jako element całej kampanii reklamowej prowadzonej w sieci. Ale właśnie te agencje często szukają podwykonawców, którzy pisaliby blogi na zlecenie.