Wraz z nadejściem wiosny zmieniły się nastroje inwestorów. Impuls korekcyjny fali spadkowej, zapoczątkowanej na przełomie roku, zamienił się w całkiem przyzwoitą minihossę.
Pomimo oporu niedźwiedzi byki nie odpuszczają i lokalne korekty wykorzystują do uzupełnienia portfeli. Dzieje się tak pomimo niskiego udziału akcji w portfelu OFE oraz w dalszym ciągu ujemnego bilansu zakupu i umorzeń jednostek uczestnictwa funduszy inwestycyjnych.
Według danych za marzec saldo umorzeń i zakupów było ujemne i wyniosło 600-800 mln zł. Nie pomaga to wzrostom cen akcji, ale jest nadzieja, że wraz z utrwaleniem się trendu wzrostowego stan ten się zmieni, wspomagając wzrosty indeksów giełdowych. Czy tak się stanie, zależeć będzie w dużej mierze od przekonania inwestorów o trwałości wzrostów na warszawskiej giełdzie.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.