Jak wynika z ustaleń GP Ministerstwo Gospodarki przedstawi wkrótce nowe zasady wspierania dużych zagranicznych inwestycji, zmodyfikowany system wspierania inwestycji zagranicznych o istotnym znaczeniu dla gospodarki Polski.

- W poniedziałek powinien trafić na komitet stały Rady Ministrów, a następnie na rząd. Chcemy go szybko wdrożyć - mówi Teresa Korycińska, zastępca dyrektora departamentu instrumentów wsparcia w Ministerstwie Gospodarki.

Modyfikowany system, opracowany i przyjęty w czerwcu 2005 r. przez rząd Marka Belki, był przygotowywany dla wsparcia inwestycji firm MAN w Niepołomicach i LG-Philips w Biskupicach Podgórnych. Jego wprowadzenie umożliwiło przyciągnięcie też m.in. inwestycji IBM i Delphi w Krakowie oraz Hewlett Packard we Wrocławiu.

Prace nad ostateczną wersją mają się zakończyć dziś. Udało nam się ustalić, jakie będą główne założenia zmian. Jedną z nich jest wprowadzenie systemu punktacji dużych projektów inwestycyjnych pozwalającego na lepszą ich ocenę i porównanie przy rozpatrywaniu wniosków o udzielanie wsparcia.

- Wsparcie z tytułu tworzenia nowych miejsc pracy do tej pory było uzależnione od ich liczby. Teraz dodajemy kryteria uzależniające przyznanie wsparcia nie tylko od ilości nowo tworzonych miejsc pracy, ale i zaangażowanego kapitału, wielkości nakładów, lokalizacji, od tego, jakiego sektora dotyczy inwestycja - wyjaśnia Teresa Korycińska.

- Żeby dostać wsparcie, inwestor nie tylko musi stworzyć odpowiednią liczbę nowych miejsc pracy, ale również uzyskać określoną liczbę punktów w poszczególnych kategoriach - dodaje.

Na przykład w kategorii: branża najbardziej punktowane są sektory biotechnologiczny, lotniczy i motoryzacyjny.

- Oczywiście tu też nie ma automatyzmu. Są przecież bardzo ważne czynniki, których nie da się skwantyfikować, jak np. to, czy dany inwestor wchodzi po raz pierwszy do Polski, czy inwestycja jest typu green field, czy ta inwestycja przyciągnie kolejne - mówi Teresa Korycińska.

Nowe zasady mają też zwiększyć nacisk na napływ inwestycji do regionów o wyższej stopie bezrobocia.

Ponadto w rozliczeniach systemu wsparcia przechodzi się z euro na złotówki. Wprowadzona ma być też zasada, że wsparcie z tytułu tworzenia nowych miejsc będzie wymagało deklaracji zainwestowania co najmniej 40 mln zł. Spod tej reguły wyłączone mogą być sektory BPO (Business Process Outsourcing) i R&D (Research & Developement - badania i rozwój).

Z ustaleń GP wynika, że na wejście w życie zmian w zasadach wspierania inwestycji czeka już dziesięć dużych projektów. Nowelizacja systemu ma wspomóc też Polskę w walce o megainwestycję tajwańskiego producenta LCD CHI-MEI, dzięki której mogłoby powstać co najmniej 1 tys. miejsc pracy.

Nowym systemem oceny ma się posługiwać międzyresortowy zespół ds. inwestycji zagranicznych, który zbierze się 19 sierpnia, aby rozpatrzyć wsparcie dużej inwestycji Fiata w Polsce.

Zdaniem ekspertów zmiany w całym systemie przyciągania dużych inwestycji są konieczne, bowiem w ciągu minionych trzech lat Polska wyraźnie spadła w rankingach atrakcyjności miejsc do inwestowania. W 2005 roku zajmowaliśmy piąte miejsce wśród najbardziej poszukiwanych lokalizacji według raportu doradczej firmy Ernst & Young, a rok później już siódme. W 2007 roku wypadliśmy poza pierwszą dziesiątkę.

15,5 mld euro zainwestują w 2008 roku w Polsce zagraniczne koncerny

SZERSZA PERSPEKTYWA - RYNEK

Z najnowszego rankingu Banku Światowego Doing Business 2008, który obejmuje okres od połowy 2006 do połowy 2007 r. wynika, że Polska jest na 74 miejscu na świecie pod względem swobody prowadzenia działalności gospodarczej. W UE niżej jest tylko Grecja - na 100 miejscu. Największą polską bolączką są: mała przejrzystość prawa, często zmieniające się przepisy, wydłużone procedury i przepisy dotyczące pozwoleń na pracę dla pracowników spoza UE. Duże inwestycje hamują też niejasne kryteria uzyskania wsparcia. Uchwalenie programu wsparcia dla LG-Philips trwało w 2005 roku 3 tygodnie, dla innych dużych projektów średnio 4 tygodnie. Tymczasem 12 miesięcy później czas ten wydłużył się do roku.

OPINIE

MARCIN KASZUBA

dyrektor ds. inwestycji w Ernst & Young, były wiceminister gospodarki i wiceprezes PAIiIZ

Z biznesowej praktyki wynika, że wsparcie dużych przedsięwzięć inwestycyjnych, w tym system zachęt finansowych i zwolnień podatkowych, często są decydującym kryterium podejmowania decyzji o lokalizacji inwestycji. Dlatego taki system to skuteczne narzędzie w przyciąganiu największych projektów o istotnym znaczeniu dla gospodarki. Dzięki niemu rząd może kształtować najbardziej pożądaną strukturę inwestycji, np. poprzez rozwój projektów innowacyjnych, badawczo-rozwojowych oraz wspieranie sektorów podnoszących naszą konkurencyjność. Potrzebne jest jeszcze wsparcie odpowiednią polityką inwestycyjną państwa - jasne określenie priorytetów dotyczących napływu inwestycji zagranicznych.

ANDRZEJ KACZMAREK

doradca KPMG, były wiceminister gospodarki

Dziwi mnie, że nie ma tych propozycji na stronach internetowych resortu. To dokument publiczny i dotyczy szerokiej grupy inwestorów, ale również regionów, przedsiębiorców. Powinien być szerzej dyskutowany. Proponowane zmiany sankcjonują pewną już stosowaną praktykę. To dobrze, bo dzięki temu uzyskuje ona wyższą rangę. Przyjęcie zmian przez rząd powinno uprościć przyszłe procesowanie wniosków o wsparcie. Jednocześnie dzięki zmianom proces udzielania wsparcia będzie bardziej transparentny dla inwestorów. Zagrożenie, które widzę, to potencjalnie zbyt duża formalizacja procesu przyznawania wsparcia. Jeśli wszystko ograniczymy regulacyjnie, to w określonych sytuacjach może się to stać problemem.