Wicepremier Waldemar Pawlak, a potem szef klubu PO Zbigniew Chlebowski zapowiedzieli wczoraj, że kwestia obniżki akcyzy na paliwo będzie przedmiotem rozmów w rządzie. Kilka godzin później w Sejmie Jacek Kapica, wiceminister finansów, stwierdził, że resort nie planuje obniżki, bo wiązałoby się to ze zbyt dużymi kosztami dla budżetu. Po południu głos zabrał premier Donald Tusk.

- Będę rozmawiał i z ministrem Rostowskim, i z ministrem Pawlakiem, także z szefami największych w Polsce spółek paliwowych, żeby zastanowić się, jak skutecznie zatrzymać groźbę drożyzny paliwowej - zapowiedział szef rządu.

Premier dodał, że ostateczną decyzję podejmie, kiedy skonsultuje koszty obniżenia akcyzy. Chce też mieć pewność, że ewentualna obniżka zagwarantuje niższe ceny na stacjach paliw.

22,6 mld zł mają sięgnąć w tym roku wpływy do budżetu z tytułu akcyzy na benzynę i olej napędowy