Globalny wzrost cen surowców jest korzystny dla biednych, lecz obfitujących w nie państw. Ma za to katastrofalne skutki dla ubogiej ludności miejskiej, która większość dochodów wydaje na żywność.
Szybujące dziś w górę ceny surowców uświadamiają nam fundamentalną prawdę współczesnego życia, o której według wielu polityków, szczególnie na Zachodzie, lepiej żebyśmy nie słyszeli: że światowe zasoby surowców są wielkością skończoną i że skoro miliardy ludzi w Azji i gdzie indziej wychodzą z ubóstwa, to zachodni konsumenci będą musieli się z nimi tymi zasobami podzielić. Jest jeszcze jedna prawda: że mechanizm cenowy stanowi znacznie lepszy sposób podziału zasobów naturalnych niż prowadzenie wojen, jak zachodnie mocarstwa w ostatnim stuleciu.
Źle pomyślany program subsydiowania biopaliw pokazuje natomiast, jak nie należy postępować. Zamiast przyjąć do wiadomości, że wysokie ceny paliw stanowią najlepszy sposób zachęcania do oszczędności energii i do innowacji, administracja Busha wprowadziła ogromne subsydia dla rolników, którzy uprawiają zboża do produkcji biopaliw. Nieistotne, że jeśli uwzględnić zapotrzebowanie na wodę i ziemię, są one wysoce nieefektywne.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.