Komitet Rozwoju Mediów Publicznych to wspólna inicjatywa Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich oraz rektora Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej w Łodzi Jerzego Woźniaka.

W ocenie zawiązanego w kwietniu Komitetu w obecnej sytuacji kryzysowej konieczne jest stworzenie nowej struktury i strategii rozwojowej dla PR i TVP, bo "wszelkie dotychczasowe próby reform mediów zakończyły się niepowodzeniem".

"Dalsze ponawianie tego typu prób pogłębi kryzys organizacyjny, finansowy i programowy" - oświadczył Komitet.

W przesłanych resortowi założeniach podkreślono, że TVP i Polskie Radio jako mienie Skarbu Państwa powinny być wyłączone z obszaru zarządzania rządu. Komitet proponuje przyjęcie ustawy, która uspołeczniłaby TVP i Polskie Radio poprzez wniesienie ich do Fundacji Mediów Publicznych.

Komitet postuluje utrzymanie abonamentu radiowo-telewizyjnego

W kwestii finansowania Komitet postuluje utrzymanie abonamentu radiowo-telewizyjnego. Nie powinien on jednak - zdaniem Komitetu - być odprowadzany tak jak dziś od odbiornika, ale "z tytułu powszechnego dostępu do programu misyjnego mediów publicznych".

Ponadto abonament miałby być - podobnie jak dziś składka zdrowotna - odpisywany od podatku, a w przypadku przedsiębiorców abonament odprowadzany byłby tak jak składka na Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych.

Tak opłacany abonament miałby wpływać do utworzonego Funduszu Misji, który byłby wydzielony z budżetu państwa. Fundusz byłby zarządzany przez Społeczną Radę, którą z kolei miałaby wyłaniać Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji z "osób zaufania publicznego, rekomendowanych przez ustawowo określone organizacje pozarządowe i np. Konferencję Rektorów Szkół wyższych, Kolegium PAN".

Środki z abonamentu Rada Funduszu przydzielałaby corocznie mediom publicznym na podstawie wniosków Rad Programowych.

Komitet proponuje też m.in. zdefiniowanie misji mediów publicznych w oparciu o zalecenia Rady Europy, a także wdrożenie "społecznego pomiaru rzetelności medialnej".

Komitet Rozwoju Mediów Publicznych oczekuje, że rezultat jego prac stanie się podstawą prac rządu nad nową ustawą o nadawcach publicznych.