W świetle regulacji przepisu art. 14 prawa zamówień publicznych i art. 141 w zw. z art. 369 kodeksu cywilnego pytanie wydaje się banalne. Źródłem solidarnej odpowiedzialności jest, zgodnie z art. 369 k.c., ustawa lub czynność prawna. Wobec tak jednoznacznego brzmienia przepisu należy w pełni zgodzić się z sądem apelacyjnym, że solidarności nie domniemywa się (...) - sygn. akt I ACr 42/92. Na gruncie p.z.p. z przepisem, z którego wynika wprost solidarna odpowiedzialność członków konsorcjum, jest art. 141. Przewiduje on dwie sytuacje, w których z mocy prawa przedsiębiorcy wspólnie ubiegający się o udzielenie zamówienia odpowiadają solidarnie, są to: wykonanie umowy oraz wniesienie zabezpieczenia należytego wykonania umowy. Zatem, jeśli z woli stron nie wynika co innego, członkowie konsorcjum solidarnie odpowiadają tylko w wymienionych wyżej przypadkach.

Niepokój budzi orzeczenie Izby (sygn. akt KIO/UZP 223/08, KIO/UZP 231/08), w którym został wypowiedziany pogląd, iż: nie ma przeszkód, by uznać, że członkowie konsorcjum odpowiadają także za obowiązek zawarcia umowy w przypadku wyboru ich oferty, a zatem solidarnie ponoszą konsekwencje powstania sytuacji, gdy zawarcie umowy stanie się niemożliwe z przyczyn leżących po stronie któregokolwiek z uczestników konsorcjum, w tym lidera konsorcjum. Skład orzekający uznał więc, że można, stosując przepisy k.c., rozszerzyć zakres solidarnej odpowiedzialności członków konsorcjum na sytuacje niewymienione w p.z.p.

Stanowisko to jest co najmniej błędne. Oczywiste musi być, iż w sytuacji, gdy odpowiedzialność solidarna nie wynika z czynności prawnej, jedynym jej źródłem jest ustawa. Ta natomiast wyraźnie stanowi, w jakich sytuacjach członkowie konsorcjum mogą spodziewać się ponoszenia odpowiedzialności solidarnej. Nie ma zatem żadnych podstaw, by przyjąć, że przedsiębiorcy wchodzący w skład konsorcjum solidarnie ponoszą konsekwencje niezawarcia umowy o zamówienie publiczne. Wszelkie natomiast próby rozszerzenia odpowiedzialności solidarnej w drodze orzekania należy uznać za nieuprawnione w świetle obowiązujących przepisów, a także w obliczu zasady, że wyjątków nie należy interpretować w sposób rozszerzający. Nie miał także co do tego wątpliwości skład orzekający SA, który w powołanym powyżej wyroku jednoznacznie stwierdził: W prawie polskim o istnieniu solidarności bądź o jej braku przesądza ustawa lub wola stron wyrażona w umowie, a nie cechy zobowiązania (art. 369 k.c.).