Grupowe polisy mogą być traktowane jako wehikuł inwestycyjny, czyli sposób na gromadzenie dodatkowych oszczędności. To rozwiązanie stosowane jest głównie dla pracowników wyższego szczebla, jako dodatkowy bonus do wynagrodzenia. Najczęściej jednak i dla najszerszej grupy pracowników kupowane są polisy ochronne. Przy czym coraz częściej dają one nie tylko wypłatę w razie śmieci ubezpieczonego i członków rodziny czy ich nieszczęśliwego wypadku. Zakres takiej polisy może obejmować nawet kilkanaście ryzyk, ale niestety każde z nich kosztuje. Przy ubezpieczeniach grupowych trzeba więc osiągnąć konsensus, które z nich wybrać.

Na pewno warto skorzystać z wszelkich opcji dających wypłatę w razie nieszczęśliwych wypadków. Przy czym umowy mogą przewidywać niższy limit na zwykłe NW, a wyższy np. na wypadki komunikacyjne. Do tego dochodzi możliwość ubezpieczenia się od wypadków przy pracy. To oczywiście opcja głównie dla pracowników fizycznych firm, w których ryzyko wypadku jest istotne, czyli np. budowlanych czy produkcyjnych. Z kolei grupa pracowników, w której przeważają mężczyźni, może skorzystać z ubezpieczenia na wypadek zawału serca lub krwotoku śródmózgowego, ze względu na większe ryzyko zaistnienia takiego nagłego schorzenia. Obie ostatnie wymienione opcje będą jednak drogie, szczególnie gdy będą je wybierali pracownicy, którzy rzeczywiście na takie ryzyka są narażeni.

Gdzie więc poszukać oszczędności? W zakresie ubezpieczenia, który stanowi Polską specyfikę, czyli na wypadek śmierci rodziców lub teściów, dziecka czy urodzenia dziecka. Takie ryzyka odpowiadają przeciętnie za około 50 proc. wypłat z grupowych polis na życie. W każdej grupie zajście takiego zdarzenia jest pewne, nieznana jest tylko częstotliwość. W każdej grupie zdarza się kilka takich przypadków - albo śmierci, albo urodzin - rocznie i na 1-3 tys. zł wypłaty muszą złożyć się wszyscy ubezpieczeni. Stąd analogicznie, składki za taką ochronę to około połowa ogólnego rachunku za polisę. Gdyby więc zrezygnować z takich opcji, można by podnieść podstawową sumę ubezpieczenia, co dałoby bardziej realną ochronę, zamiast symbolicznych wypłat. Za to warto korzystać z opcji objęcia ochroną współmałżonka, bo grupowa forma ubezpieczenia to szansa na stosunkowo tanią polisę. Dodatkowo dla osób w średnim wieku i starszych to często jedyny sposób na uzyskanie taniej ochrony ubezpieczeniowej. W ubezpieczeniach grupowych składkę określa się bowiem na podstawie danych całej grupy, a nie poszczególnych członków. Nie przeprowadza się więc badań medycznych, co jest często barierą przy zakupie ubezpieczenia indywidualnego. Oczywiście nie oznacza to, że osoba śmiertelnie czy choćby poważnie chora może liczyć na to, że w razie jej śmierci rodzina dostanie odszkodowanie. Zwykle obowiązuje tu wyłączenie chorób już istniejących. Zresztą przy przystąpieniu do ubezpieczenia wypełnia się tzw. ankietę medyczną, w której towarzystwo pyta, czy potencjalny klient w momencie przystępowania do umowy wiedział np. o chorobie serca. Jeśli tak, to śmierć z tej przyczyny jest wyłączona z zakresu ochrony.

Stosunkowo tanią opcją są za to wszelkie usługi assistance, czyli pomocy w razie problemów ze zdrowiem, które powoli zaczynają pojawiać się w ofercie towarzystw. Podstawowy zakres powinien dawać usługi informacyjne na temat zdrowia i leczenia od opisów jednostek chorobowych, przez ceny procedur diagnostycznych, po adresy aptek, zamienniki leków, godziny przyjęć publicznych i prywatnych placówek opieki zdrowotnej. Szersze zawierają takie przydatne opcje jak organizacja i pokrycie kosztów opieki np. po pobycie w szpitalu czy na czas rekonwalescencji np. po złamaniu nogi.

POLISY GRUPOWE

W 2007 roku towarzystwa wystawiły:

• 6,45 mln sztuk grupowych polis ochronnych na życie, inkasując za nie 7,6 mld zł składek

• 58,5 tys. sztuk grupowych polis na życie z funduszem kapitałowym, inkasując 0,9 mld zł składek

Źródło: KNF