Niedostateczne uregulowania

Eksperci są zdania, że średni koszt wybudowania w Polsce elektrowni jądrowej z nowoczesnym reaktorem o mocy 1,6 tys. MW to około 3,5 mld euro. Z raportu MDI Strategic Solution wynika, że podstawowym problemem budowy instalacji jądrowych jest brak przyzwolenia społecznego. Jednak według ostatnich badań odsetek Polaków popierających budowę elektrowni stale wzrasta i wynosi obecnie 45 proc.

Autorzy raportu sugerują, że konieczne jest wprowadzenie specjalnej ustawy, która ureguluje kwestie związane z lokalizacją, projektowaniem, budową oraz eksploatacją elektrowni atomowej. Ich zdaniem warto wziąć pod uwagę rozwiązanie prawne funkcjonujące w Stanach Zjednoczonych. Chodzi o tzw. pozwolenie kompleksowe, które obejmuje od razu wszystkie etapy inwestycji. Wówczas wykonanie inwestycji, zgodnie z warunkami zezwoleń na jej realizację, uniemożliwiałoby odmowę jej uruchomienia.

Potrzeba poprawek

Zdaniem prof. Michała Waligórskiego, prezesa Państwowej Agencji Atomistyki, pod względem regulacji prawnych Polska jest gotowa na rozwój energetyki jądrowej.

- Ustawa - Prawo atomowe w obecnej postaci umożliwia wejście na drogę prowadzącą do rozwoju energetyki jądrowej w Polsce. Obowiązujące prawo wymaga jedynie unowocześnienia - uważa prof. Michał Waliogórski.

Chodzi o to, by wprowadzić do przepisów m.in. tryb i procedury nadawania uprawnień osobom zajmującym w elektrowni jądrowej stanowiska istotne z punktu widzenia bezpieczeństwa. Wcześniej tego nie zrobiono, bo trudno było przewidzieć, jakie będą technologie w tego typu elektrowniach.

Raport Energetyka jądrowa. Perspektywy rozwoju w Polsce został sporządzony przez MDI Strategic Solution na podstawie danych Polskiego Towarzystwa Nukleonicznego (nukleonika to dział współczesnej techniki zajmującej się technologią badań jądra atomowego oraz sposobami wykorzystania fizyki jądrowej). Senacka komisja gospodarki uznała ten dokument za podstawę do projektowania budowy elektrowni jądrowych w Polsce.

OPINIA

Adam Szejnfeld

wiceminister gospodarki

Zasadniczo są trzy modele inwestycyjne w energetyce jądrowej. Pierwszy, raczej już niestosowany, to taki, gdzie państwo finansuje budowę elektrowni i jest głównym udziałowcem przedsięwzięcia. Drugi, gdzie realizatorem i inwestorem elektrowni jest firma prywatna lub konsorcjum kilku koncernów energetycznych. Trzeci model, pośredni, oparty jest na partnerstwie publiczno-prywatnym. Za wcześnie jest przesądzać, który z tych modeli zostanie zastosowany w Polsce. Najszybciej trzeba zdecydować o tym, jakie moce z energetyki jądrowej chcemy w Polsce uzyskać, ile chcemy zbudować elektrowni i jaki procent polskiego bilansu energetycznego ma stanowić energia uzyskiwana z atomu. Strategiczne decyzje powinny zapaść jeszcze w tym roku, ale upłynie jeszcze parę lat nim ruszy budowa pierwszej elektrowni. Przy tego typu inwestycjach prace przygotowawcze pochłaniają dużo czasu i zazwyczaj trwają dłużej niż sama budowa. Do przygotowań należy zaliczyć m.in. wskazanie lokalizacji elektrowni, badania geologiczne gruntu, zgody środowiskowe i konsultacje społeczne.