Oceniając prawidłowość wniesienia wadium trzeba brać pod uwagę przede wszystkim możliwość skutecznego zaspokojenia roszczeń zamawiającego. Jeśli więc wadium w pieniądzu można było wpłacić na rachunek inwestora zastępczego działającego w imieniu zamawiającego, to również na niego można było wystawić gwarancję ubezpieczeniową – uznała Krajowa Izba Odwoławcza.
Reklama
Czasem zdarza się, że kto inny prowadzi przetarg, a kto inny udziela zamówienia. Pierwszy ze wskazanych podmiotów działa wówczas z upoważnienia drugiego. Najczęściej można się z tym spotkać przy zamówieniach udzielanych przez gminę i miasto, które mają powołane spółki celowe. Wymaga to zwiększonej uwagi od przedsiębiorców składających ofertę. Muszą pamiętać, że prowadząca przetarg spółka komunalna nie jest zamawiającym.
Taką konstrukcję zastosowano również w przetargu na budowę węzła transportowego w Poznaniu. Zamawiającym jest w nim miasto Poznań, ale w jego imieniu postępowanie prowadzi spółka Poznańskie Inwestycje Miejskie. Problem wyniknął w związku z wadium. Jedna z firm startujących w tym przetargu przedstawiła gwarancję ubezpieczeniową, w której jako beneficjenta wskazano spółkę PIM. Tymczasem zgodnie ze specyfikacją w dokumencie należało podać zamawiającego, czyli miasto Poznań.
Wykonawca zorientował się w błędzie i sam, bez wezwania, dostarczył dodatkowe oświadczenie ubezpieczyciela potwierdzające, że zamawiający będzie mógł skutecznie i bezwarunkowo dochodzić wypłaty gwarancji. Zdaniem zamawiającego nie zmieniało to jednak faktu, że pierwotny dokument został wystawiony na niewłaściwego beneficjenta. Dlatego też odrzucił ofertę wspomnianego wykonawcy.
Ten złożył odwołanie, którego argument przekonały Poznań, bo je uwzględnił. Do postępowania przyłączył się natomiast konkurencyjny przedsiębiorca, dlatego sprawa trafiła na wokandę Krajowej Izby Odwoławczej. Ta zaś uznała, że nie było powodów do odrzucenia oferty.
Co ciekawe, składu orzekającego nie przekonały główne argumenty wykonawcy. Ten podkreślał, że w ogłoszeniu o zamówieniu jako zamawiający wskazana była spółka PIM, a nie Poznań. Dodatkowo zwracał uwagę, że treść gwarancji wadialnej podlega wykładni. A nie ulega wątpliwości, że wolą zarówno samego wykonawcy, jak i gwaranta było złożenie ważnej oferty w tym przetargu.
KIO uznała, że zamawiającym było miasto Poznań, bo to ono zostało wskazane w specyfikacji. Nie jest też możliwa wykładania rozszerzająca gwarancji, a z taką mielibyśmy do czynienia uznając, że beneficjentem jest kto inny niż podmiot wskazany bezpośrednio w treści. Kluczowe natomiast dla wyroku było to, że – zdaniem składu orzekającego – gwarancja zaspokajała ewentualne roszczenia zamawiającego.
Przesądzające dla składu orzekającego było to, że specyfikacja, choć wymagała wskazania w gwarancji jako beneficjenta zamawiającego (miasto Poznań), to jednocześnie, w przypadku wnoszenia wadium w pieniądzu, nakazywała przelać jego kwotę na rachunek inwestora zastępczego (spółkę PIM).
„Najważniejszym dla oceny skuteczności wniesienia wadium jest możliwość skutecznego zaspokojenia roszczeń zamawiającego w sposób bezwarunkowy. (…) Izba wzięła jednak pod uwagę regulację dotyczącą sposobu wniesienia wadium w pieniądzu – zgodnie ze specyfikacją miało być ono wpłacone przelewem na rachunek bankowy spółki PIM. Wniesienie wadium w pieniądzu na rachunek spółki PIM zatem nie uniemożliwiało ani nie utrudniało zamawiającemu zaspokojenia ewentualnych roszczeń z tytułu wadium. W okolicznościach sprawy nie ma podstaw do odmiennego traktowania wadium wniesionego w pieniądzu i wniesionego w postaci gwarancji ubezpieczeniowej” – uzasadniono wyrok.

orzecznictwo

Wyrok Krajowej Izby Odwoławczej z 29 października 2020 r., sygn. akt KIO 2645/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia