statystyki

Nasz plan: wyrosnąć z długu publicznego [WYWIAD z wiceministrem finansów]

autor: Marek Chądzyński17.09.2020, 08:00; Aktualizacja: 17.09.2020, 08:05
Piotr Nowak

Piotr Nowakźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

Gdyby zapadła decyzja o zniesieniu konstytucyjnego progu dla zadłużenia, to rynki finansowe przyjęłyby to ze spokojem – mówi Piotr Nowak, wiceminister finansów odpowiedzialny za zadłużenie

Jak to możliwe, że przy tak dużej podaży obligacji ich rentowność jest tak niska? Czy to oznacza, że rynek finansowy już zupełnie oderwał się od fundamentów i nie zauważa, z jakimi problemami boryka się tzw. realna gospodarka?

Kluczową rolę odgrywają banki centralne i ich działania na rynku. Narodowy Bank Polski i Rada Polityki Pieniężnej po raz pierwszy sięgnęły po niekonwencjonalne instrumenty, czyli skup obligacji skarbowych czy gwarantowanych przez Skarb Państwa po to, by zapewnić płynność rynku wtórnego. Jeśli jest płynność, to presja na wzrost stóp rynkowych jest mniejsza. W Polsce skorzystano z tego po raz pierwszy, ale w innych krajach to nie jest nic nowego. Japonia czy Stany Zjednoczone stosują to już od lat, podobnie działa Europejski Bank Centralny.

Czy taki interwencyjny skup obligacji jest bezpieczny? To przecież oznacza zwiększenie bilansu banku centralnego i powinno prowadzić do osłabienia własnej waluty.

Ekonomiści z bardziej konserwatywnym podejściem tak mówili, że wejście NBP na rynek może osłabić złotego albo negatywnie wpłynąć na wiarygodność kredytową kraju. Ale nic takiego się nie stało m.in. ze względu na to, że taki instrument jest obecnie wykorzystywany bądź rozszerzany przez wiele banków centralnych. I widać, że skutki stosowania tego instrumentu są raczej pozytywne. Pojawiła się płynność, rynek wrócił do normy i funkcjonuje poprawnie. Zresztą u nas program skupu obligacji nie ma takiego rozmachu jak np. w USA, gdzie Rezerwa Federalna skupuje nie tylko obligacje rządowe, ale nawet papiery dłużne firm bez ratingu inwestycyjnego, nazywane potocznie śmieciowymi. Bilans Fed w bardzo krótkim czasie wzrósł z 4 do 7 bln dol., co pokazuje, jak dużo środków wpompowano w rynek. Wygląda na to, że oceniane przez niektórych ekonomistów działania Fed jako kontrowersyjne przyniosły skutek, bo rynki się uspokoiły. Gdyby tej interwencji nie było, to płynność byłaby ograniczona, firmy nie byłyby w stanie refinansować swojego długu i być może wiele z nich by zbankrutowało.


Pozostało 91% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane