statystyki

Niepewna przyszłość roweru publicznego

autor: Krzysztof Śmietana10.09.2020, 09:37; Aktualizacja: 10.09.2020, 09:37
rower, rowery

Mniejsza liczba wypożyczeń to też mniejsze wpływy. Dawniej opłaty mogły pokryć 40 proc. kosztów działania systemu. Teraz najwyżej 20 proc. Spadki odnotowywane są też w innych miastach.źródło: ShutterStock

Z niektórych miast systemy wypożyczalni mogą zniknąć na długo.

Systemy rowerów publicznych w poprzednich latach biły rekordy popularności, ale teraz znalazły się na zakręcie. Ich pozycję już w 2019 r. podkopało pojawienie się hulajnóg elektrycznych. Teraz koronawirus pogłębił problem. – W poprzednie wakacje rowery w Warszawie były wynajmowane nawet 50 tys. razy dziennie. W ostatnich tygodniach ta liczba rzadko dobijała do 20 tys. – mówi Łukasz Puchalski, szef stołecznego Zarządu Dróg Miejskich, który nadzoruje działający od 2012 r. system Veturilo. Urzędnicy tłumaczą spadki m.in. przejściem dużej części osób na pracę zdalną. Do tego zniknęli turyści czy przyjezdni studenci.

Mniejsza liczba wypożyczeń to też mniejsze wpływy. Dawniej opłaty mogły pokryć 40 proc. kosztów działania systemu. Teraz najwyżej 20 proc. Spadki odnotowywane są też w innych miastach.


Pozostało 83% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane