statystyki

Mniej pieniędzy dla Polski kosztem zapisów broniących europejskich wartości [OPINIA]

autor: Janusz Lewandowski22.07.2020, 07:22; Aktualizacja: 22.07.2020, 07:22
Roszczeniowe „Południe” uważa, że Unia zawodzi. Ja uważam, że Unia reaguje na krawędzi swoich możliwości traktatowych i budżetowych. Dotyczy to zarówno interwencji EBC, jak i propozycji Komisji Europejskiej

Roszczeniowe „Południe” uważa, że Unia zawodzi. Ja uważam, że Unia reaguje na krawędzi swoich możliwości traktatowych i budżetowych. Dotyczy to zarówno interwencji EBC, jak i propozycji Komisji Europejskiejźródło: ShutterStock

Zgodnie z zawartym porozumieniem, Polska ma pozyskać w ramach funduszu odbudowy ponad 124 mld euro w grantach, a łącznie z uprzywilejowanymi pożyczkami – 160 mld euro

U zgadnianie Wieloletnich Ram Finansowych Unii Europejskiej nigdy nie było procesem łatwym. Wieloletnie budżety narodziły się wtedy, gdy wspólnota europejska, która zaczęła się od finansowania rolnictwa, uznała potrzebę wyrównywania szans poprzez fundusz spójności – po przyjęciu Grecji i państw iberyjskich w latach 80. Fundusze strukturalne finansują na ogół wieloletnie inwestycje, dlatego potrzebna była przewidywalność finansowania w dłuższym horyzoncie czasowym. Stąd budżety wieloletnie, które wyróżniają Unię na tle rocznych budżetów krajowych.

Uzgodnienie budżetów UE jest trudne, gdyż jest to spór o pieniądze, które decydują nie tylko o bilansie korzyści poszczególnych krajów, ale także definiują wizję Unii na następne 7 lat. Od czasu naszej akcesji uzgodnieniom budżetowym zawsze towarzyszą nadzwyczajne okoliczności.

Perspektywa 2007–2013 rodziła się po historycznym rozszerzeniu Unii o kraje względnie biedne, czyli beneficjentów budżetu, co utwardziło stanowisko tych państw, które są płatnikami netto. Perspektywa 2014–2020, którą projektowałem jako komisarz UE, rodziła się w atmosferze głębokiego kryzysu finansowego oraz szantażu ze strony premiera Davida Camerona, który warunkował swoją zgodę cięciami rzędu 100 mld euro, szykując nieszczęsne referendum co do obecności Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej. W efekcie budżet unijny zmalał po raz pierwszy w historii wspólnoty. Jakim cudem największy beneficjent – Polska – zyskał więcej, to materiał na inną opowieść. Prawdopodobnie był to ostatni budżet, który był wyrazem solidarności ze Wschodem, poszkodowanym przez pojałtański podział Europy.


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane