Autopromocja

Kosztowne obietnice wyborcze. Hojny Trzaskowski przelicytował Dudę

Duda Trzaskowski
Duda TrzaskowskiPAP / AAABACA
7 lipca 2020

Pięć lat temu Andrzej Duda składał kosztowne obietnice wyborcze. Dziś to Rafał Trzaskowski licytuje wysoko, by przebić konkurenta.

4565021-u76863-graf-20a4-20czaskoski-20-p.jpg

Około 40 mld zł – co najmniej tyle może kosztować realizacja dwóch najważniejszych „podatkowo-świadczeniowych” obietnic Rafała Trzaskowskiego. Mowa o nowym systemie kwoty wolnej i koncepcji wypłat dodatków do emerytur w wysokości 200 zł za każde dziecko. Pierwszy pomysł znalazł się w oficjalnym programie kandydata, opublikowanym krótko przed pierwszą turą wyborów. Drugi został ogłoszony w niedzielę późnym wieczorem w mediach społecznościowych.

Minimalna pensja bez podatku

Propozycje zmian w kwocie wolnej w PIT, zgłoszone przez Rafała Trzaskowskiego, to rozwinięcie niespełnionej obietnicy Andrzeja Dudy sprzed pięciu lat. Urzędujący prezydent deklarował w czasie kampanii wyborczej podniesienie kwoty wolnej do 8 tys. zł dla wszystkich podatników. To, co obiecuje Trzaskowski, jest bardziej skomplikowane: roczne dochody w wysokości 30 tys. zł byłyby zupełnie wolne od podatku, dla dochodów między 30 tys. a 65 tys. kwota wolna wynosiłaby 8 tys. zł, zaś podatnicy zarabiający ponad 65 tys. zł rocznie zachowaliby status quo (kwota wolna 3091 zł dla dochodów do 127 tys. zł rocznie, powyżej tego progu brak kwoty wolnej). W praktyce to oznaczałoby, że podatku nie zapłacą wcale ci, którzy zarabiają mniej więcej pensję minimalną (2600 zł brutto miesięcznie). Osoby zarabiające powyżej średniej krajowej (5331 zł) nie zyskają niczego.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png