Najnowsze badania zrobione przez Kantar na zlecenie Google’a obalają teorię, jakoby w okresie kwarantanny urosło grono użytkowników internetu. Ruch zwiększył się za sprawą tych, którzy już w sieci byli i stali się jedynie bardziej aktywni.
Reklama
Czyja to zasługa? – Chodzi głównie o kobiety, osoby z podstawowym wykształceniem, pochodzące z małych miasteczek i wsi – wyjaśnia Michał Protasiuk, z Google’a, dodając, że skutki lockdownu w mniejszych miejscowościach były po prostu bardziej dotkliwe.
Dowodem na to są zresztą powody, na które powołują się osoby, zapytane o to, dlaczego zwiększyły swoją obecność w internecie. Pierwszym i najważniejszym jest zamknięcie sklepów, czyli niemożność zaopatrzenia się w produkty w tradycyjny sposób. Do tego dochodzi bezpieczeństwo – przy zakupach na odległość ryzyko kontaktu z osoba zakażoną koronawirusem spada – oraz większa wygoda.
Wiele osób zaczęło kupować zupełnie nowe produkty przez internet, a także używać go w zupełnie innym celu. Mowa nie tylko o pracy zdalnej czy zdalnej nauce, ale też załatwianiu spraw urzędowych czy kontakcie ze znajomymi i rodziną.
– Ciekawą informacją jest to, że wiele osób zamierza utrzymać wysoką aktywność również po ustaniu pandemii – mówi Michał Protasiuk.