statystyki

Gdzie się podział wzrost cen? Ekonomistów zanikanie inflacji martwi, wręcz za nią tęsknią

autor: Sebastian Stodolak28.06.2020, 09:00; Aktualizacja: 28.06.2020, 09:15
finanse, pieniądze, banknoty, kasa

Jak można tęsknić za wzrostem cen? Żeby to dobrze pojąć, trzeba zrozumieć podstawową dla ekonomii kwestię gry podaży i popytu, która kształtuje ceny rynkowe.źródło: ShutterStock

W myśleniu o niej mamy albo pesymistów, albo optymistów. Brakuje realistów, którzy trzymaliby rękę na pulsie.

C zego najbardziej obawia się konsument? Wzrostu cen. W lutym 2020 r. wzrost cen frustrował Polaków nawet bardziej niż niskie płace (za BIG InfoMonitor).

Z początkiem roku ceny faktycznie rosły szybko. W styczniu o 4,3 proc., a w lutym o 4,7 proc., co oznaczało, że inflacja była niemal dwukrotnie wyższa, niż chciał tego Narodowy Bank Polski (oficjalny cel inflacyjny wynosi 2,5 proc.). Dzisiaj inflacja wynosi 2,9 proc. i wciąż jest odczuwalna dla zwykłego Polaka. Nic dziwnego, że nieodmiennie uznajemy ją za duże zagrożenie i nazywamy „podatkiem inflacyjnym”. Kojarzy nam się z państwem, które, „drukując pieniądze”, spłaca zaciągnięte na poczet nowych wydatków długi. Ciekawe jednak, że w krajach najbogatszych monstrum inflacji zmieniło się w Yeti. Głównie się o nim opowiada, że kiedyś je widziano.

Magazyn DGP z 26 czerwca 2020 r.

Magazyn DGP z 26 czerwca 2020 r.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

W USA, Japonii czy w strefie euro banki centralne mają problem z osiągnięciem nawet skromnego, 2-proc. celu inflacyjnego. Ceny jakby zamarzły. Globalnie rzecz biorąc, jeszcze w latach 80. XX w. rosły średnio o 8 proc. rocznie (dzisiaj też rosną, ale najwyżej o 1–2 proc.). Nawet w Polsce inflacja ustabilizowała się na niskim poziomie, zwłaszcza w porównaniu z latami 90. XX w. Roczny wzrost cen spowolnił u nas do jednocyfrowego tempa w 1999 r. (wyniósł wówczas 7,15 proc.), choć jeszcze w 1995 r. wynosił 28 proc. i nikt o 2,5-proc. celu inflacyjnym nawet wówczas nie marzył.

Teraz najlepsze: ekonomistów zanikanie inflacji martwi. Wręcz za nią tęsknią.

Dobra inflacja

Jak można tęsknić za wzrostem cen? Żeby to dobrze pojąć, trzeba zrozumieć podstawową dla ekonomii kwestię gry podaży i popytu, która kształtuje ceny rynkowe. Gdy popyt rośnie, a podaż pozostaje taka sama, ceny rosną. W końcu produkcja się dostosowuje i dynamika wzrostu cen spada. Gdy popyt spada, a podaż zostaje taka sama, ceny maleją. W końcu produkcja się dostosowuje i dynamika spadku cen maleje.


Pozostało 82% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (8)

  • emil(2020-06-28 12:45) Zgłoś naruszenie 398

    To jest popieranie tych których pieniądze parzą w ręce a nie dla oszczędnych . Ale to może się zemścić . Bo PIS po cichu zaciąga kredyty zamiast zachęcać ludzi do oszczędzania .

    Odpowiedz
  • Marcin(2020-06-28 19:25) Zgłoś naruszenie 314

    Za pisanie takich artykułów powinno się wsadzać do więzienia, Pochwała inflacji to pochwała złodziejstwa.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • PI Grembowicz(2020-06-28 12:00) Zgłoś naruszenie 3112

    Nie! To ma być jakaś nowa ekonomia AD 2020?! Inflacja jak dewaluacja jest oczywiście zjawiskiem negatywnym szczególnie dla socyalizmu, w jakim od czasu PKWN 1944/1945r. nadal cały czas teraz żyjemy. Być może to jest efekt wszechobecnych zasiłków 500+ etc. oraz opodatkowania wszystkiego i wszystkich na powyższe prezenty!? Zgroza! Aberracja! Paranoja!

    Odpowiedz
  • TakToDziala(2020-06-28 17:33) Zgłoś naruszenie 183

    Weźcie zapytajcie prawziwych ekonomistów to by wam wyjaśnili że w wielu krajach jest deflacja i jest to normalna rzecz w kryzysie. Inflacja wynika z szybkości obrotu pierniądzem, a w ramach kryzysu ta szybkosc spada bo kazdy oszczedza. To że każdy oszczędza jest dla obecnego systemu zabójcze, to może martwić. Tylko świeżak może powiedzieć, takie bzdury jak opisał ten artykuł. Ba gdzie w innych krajach mamy deflacje to w Polsce mamy inflację 3%! Przy deflacji w innych krajach UE -3%. To znaczy, że kiedy UE wróci do wydawania pieniędzy to u nas będzie dwucyfrowa inflacja. Ludzie jak cos nie występuje natychmiast to tego nie zauważają, dlatego też tak bardzo im pasuje socjalizm.

    Odpowiedz
  • Dawid(2020-06-28 21:20) Zgłoś naruszenie 150

    Polityka EBC , FED i innych banków centralnych w tym NBP jest podobna do tej którą kiedyś robiły kraje 3ciego świata przed hiper inflacją . Bzdury tutaj są pisane , że inflacja jest dobra. Inflacja jest dobra , ale dla banków , nie dla przeciętnego człowieka. Najlepszy wskaźnik jest wtedy , gdy realna inflacja jest na poziomie 0,5 procent maks 1 procent.

    Odpowiedz
  • Zibi(2020-06-29 08:45) Zgłoś naruszenie 31

    Inflacja jest dobra, tak.... czyli drukuje się kasę bez ograniczeń i wrzuca się ja na rynek. Co za madrala napisał ten artykuł

    Odpowiedz
  • ali(2020-06-29 22:04) Zgłoś naruszenie 00

    Inflacja jest dobra tylko i wyłącznie dla polityków a nie dla obywateli.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane