Przedsiębiorcy, którzy dostali subwencję z Polskiego Funduszu Rozwoju na podstawie nieprawdziwych danych, będą musieli zwrócić otrzymane środki. Mają na to 14 dni. I to nawet jeśli nieświadomie popełnili błąd.
Od 28 maja wszedł w życie nowy regulamin tarczy finansowej. A w nim pojawił się nowy par. 11 pkt 13, z którego wynika, że jeśli przedsiębiorca otrzymał środki na podstawie nieprawdziwych oświadczeń, będzie musiał niezwłocznie dokonać zwrotu uzyskanej od PFR subwencji. Powinien to uczynić najpóźniej w ciągu 14 dni roboczych od dnia jej otrzymania. Przy czym trzeba dodać, że obowiązek dotyczy nie tylko tych przedsiębiorców, którzy podpisali umowy po dniu wejścia regulaminu, lecz także tych, którzy otrzymali dofinansowanie przed tą datą. Zgodnie z umową zawieraną między przedsiębiorcą a PFR fundusz ma bowiem prawo do zmiany regulaminu w trakcie trwania umowy, a zmiany te wchodzą w życie w ciągu 14 dni od dnia doręczenia przedsiębiorcy informacji o nich.
Rzecz w tym, że pojęcie „nieprawdziwe oświadczenie” może być rozumiane szeroko. Może np. chodzić o złożenie fałszywego oświadczenia dotyczącego statusu przedsiębiorstwa. Podobnie o nieprawdziwym oświadczeniu można również mówić w sytuacji nieprawidłowej reprezentacji przedsiębiorcy podczas podpisywania wniosku. O tę pierwszą sytuację wcale nie będzie trudno. Niektóre przypadki dotyczących złożenia fałszywego oświadczenia co do statusu przedsiębiorstwa mogą wiązać się z dokonaną przez PFR zmianą definicji przedsiębiorcy przyjętej na potrzeby Tarczy Finansowej. [ramka 1] Biorąc pod uwagę informacje zamieszczone pierwotnie na stronach PFR, w pierwszych dniach składania wniosku znaczna część przedsiębiorców mogła bowiem nie mieć świadomości, że określając swój status, powinna kierować się nie definicją przedsiębiorcy wynikającą z prawa przedsiębiorców, ale definicją unijną. Ponadto złożenie nieprawdziwego oświadczenia może wynikać również z błędnej oceny statusu przedsiębiorstwa przy ustalaniu powiązań w ramach podmiotów powiązanych i partnerskich. Inaczej mówiąc: część przedsiębiorców – nawet gdy już miała wiedzę o konieczności uwzględnienia unijnej definicji – mogła po prostu niewłaściwie ocenić swoje powiązania, a w konsekwencji również swój status.
Reklama

Ramka 1

Reklama
Zmiana definicji
Jednym z głównych problemów, przed jakim stają przedsiębiorcy chcący skorzystać z tarczy uruchomionej przez PFR, jest ustalenie, czy ich firma należy do kategorii małych, średnich czy dużych przedsiębiorstw. Rzecz w tym, że status ustala się na podstawie przepisów Unii Europejskiej, tj. załącznika nr I do rozporządzenia Komisji (UE) nr 651/2014. A unijne regulacje odmiennie od polskich oceniają status podmiotu. Mianowicie konieczne staje się uwzględnienie danych dotyczących zatrudnienia, obrotów i sumy bilansowej nie tylko samego beneficjenta programu, lecz także całej grupy kapitałowej czy osób z nim powiązanych i partnerskich. A więc przykładowo – jeśli firma starająca się o wsparcie zatrudnia pięć osób, a jest spółką córką podmiotu zatrudniającego 50 osób, który ma w niej większość udziałów, to do jej danych dotyczących stanu zatrudnienia i obrotów należy doliczyć odpowiednie dane spółki matki. W efekcie może dojść do sytuacji, że firma, która jest mikroprzedsiębiorcą, małym lub średnim przedsiębiorcą w rozumieniu polskiej ustawy prawo przedsiębiorców, może już nim nie być zgodnie z rozporządzeniem unijnym.
Ocena statusu beneficjenta ma istotne znaczenie – od tego bowiem zależą zarówno forma, jak i zakres proponowanej pomocy w ramach tarczy. Inny jest sposób ustalania wysokości wsparcia i jego poziom, np. w przypadku mikroprzedsiębiorcy dotację oblicza się, biorąc pod uwagę liczbę pracowników i określoną kwotę dotacji przypadającą na jednego zatrudnionego, która jest uzależniona od poziomu spadku obrotów, a z kolei w przypadku MSP subwencja jest obliczana procentowo.
Jakie kroki trzeba podjąć, gdy przedsiębiorca otrzymał subwencję na podstawie ustalonego błędnie statusu, tj. bez uwzględnienia przedsiębiorstw powiązanych i partnerskich?
Niestety przedsiębiorca ma obowiązek zwrotu kwoty subwencji w terminie 14 dni od dnia jej otrzymania na rachunek wskazany przez PFR. Przy czym – w praktyce – nie trzeba zwracać się do PFR o wskazanie specjalnego numeru konta. Po otrzymaniu subwencji został bowiem przedsiębiorcy założony specjalny rachunek techniczny do obsługi subwencji. Na ten właśnie rachunek należy przelać nienależne środki. Znaleźć go można w systemie transakcyjnym banku, za pośrednictwem którego dany przedsiębiorca otrzymał subwencję. W przypadku zmiany banku nowy rachunek techniczny zostanie założony w nowym banku po poinformowaniu PFR o zaistnieniu zmiany.
Czy przedsiębiorcy grozi odpowiedzialność karna?
Co do zasady złożenie nieprawdziwego oświadczenia może być zakwalifikowane jako przestępstwo oszustwa dotacyjnego zagrożonego karą pozbawienia wolności od trzech miesięcy do pięciu lat (art. 297 kodeksu karnego).
Wydaje się, że przy ewentualnym wykryciu nieprawidłowości przez PFR, Krajową Administrację Skarbową lub Centralne Biuro Antykorupcyjne przy otrzymaniu dotacji okolicznościami łagodzącymi będą właśnie zmiany dokonywane w regulaminie, a działające de facto wstecz. Przedsiębiorca powinien jednak zabezpieczyć swój interes i zarchiwizować wcześniejsze wersje regulaminu Tarczy Finansowej i informacje zamieszczone na stronach jako argument na swoją obronę.
Co oczywiste, jeżeli zdarzyło się przedsiębiorcy nie doczytać warunków przyznawania subwencji, przez co złożył nieprawdziwe oświadczenie, to powinien jak najszybciej zwrócić nienależnie pobrane środki. Liczyć należy w tej sytuacji na zdroworozsądkowe podejście PFR i instytucji kontrolujących i odstąpienie od próby wyciągania negatywnych konsekwencji wobec przedsiębiorcy.
Czy PFR ma możliwości, by wykryć nieprawdziwe oświadczenia?
PFR została umocowana do kontroli prawidłowości zarówno przyznawania, jak i wykorzystywania subwencji. PFR ma dostęp do wielu rejestrów – zarówno finansowych, jak i typu KRS. Tym samym w toku kontroli PFR lub inne instytucje, których zadaniem jest kontrola wydatkowania środków pochodzących z UE – jak np. KAS lub CBA − wykryć mogą złożenie przez przedsiębiorcę nieprawidłowego oświadczenia, co może skutkować wyżej opisanymi sankcjami.
Co jeśli wniosek został złożony i podpisany przez osobę, która nie była prawidłowo umocowana do reprezentacji firmy?
Błędem, który może się również pojawiać i wywoływać negatywne skutki w postaci obowiązku zwrotu subwencji, jest złożenie i podpisanie wniosku przez osobę, która nie była prawidłowo umocowana do reprezentacji firmy. Może się to zdarzyć, np. gdy reprezentacja nie jest jednoosobowa.
Pamiętać trzeba, że zgodnie z umową z PFR i regulaminem (art. 11 pkt 11) przedsiębiorca zobowiązany jest dostarczyć do banku, za pośrednictwem którego starał się o subwencję, nie później niż do 31 grudnia 2020 r. dokumenty potwierdzające, że osoba, która zaakceptowała umowę z PFR w imieniu przedsiębiorcy, była uprawniona do jego reprezentowania, oraz musi dostarczyć potwierdzenie dokonania tych czynności w formie oświadczenia złożonego na wzorze ustalonym przez PFR. W przypadku niedostarczenia dokumentów przedsiębiorca będzie zobowiązany do zwrotu całości subwencji.
Owo oświadczenie o potwierdzeniu związania umową subwencji stanowi załącznik 3. Beneficjent oświadcza w nim, że pozostaje związany postanowieniami umowy subwencji finansowej oraz potwierdza, że wszystkie oświadczenia składane w jego imieniu w owej umowie lub w związku z tą umową są uznawane za złożone.
Co może zrobić przedsiębiorca, który błędnie wystąpił o pomoc jako mikroprzedsiębiorca, i otrzymał ją, a z uwagi na konieczność uwzględnienia powiązań powinien ubiegać się o pomocy jako podmiot z kategorii MSP?
Niestety, wczytując się w regulamin udzielania subwencji, można stwierdzić, że przedsiębiorca ma możliwość złożenia tylko jednego wniosku, chyba że poprzedni został odrzucony w całości (par. 11 pkt 3 regulaminu).
W tej sytuacji przedsiębiorca powinien rozważyć zwrócenie się do PFR z wnioskiem o zajęcie stanowiska w jego sprawie. PFR ma bowiem prawo indywidualnie uznać pewne odstępstwa.

Ramka 2

Już rozdysponowano 45 mld zł, ale są jeszcze pieniądze
Tarcza Finansowa PFR to zakrojony na szeroką skalę program, mający na celu wsparcie przedsiębiorców, których działalność ucierpiała na skutek sytuacji gospodarczej związanej z pandemią COVID-19. Zainteresowanie programem jest olbrzymie. Jak wynika z informacji PFR, do 5 czerwca pomoc trafiła do 240 tys. polskich firm. Za pośrednictwem banków wypłacono już: 45,3 mld zł, z czego dla mikroprzedsiębiorców – 13,2 mld, dla małych i średnich firm – 32,1 mld. Tarcza dla dużych firm obecnie zyskała już akceptację KE i ma być uruchomiona w najbliższych dniach.
Łącznie wartość finansowania dla polskich firm wynosi 100 mld zł, z czego dla mikrofirm (zatrudniających co najmniej jednego pracownika) przeznaczono 25 mld zł, dla MSP – 50 mld zł, a dla dużych przedsiębiorstw – 25 mld zł. Jednym z warunków otrzymania dotacji jest odnotowanie spadku przychodów ze sprzedaży o co najmniej 25 proc. (w dowolnym miesiącu po 1 lutego w porównaniu do miesiąca poprzedniego, bądź analogicznego miesiąca roku ubiegłego).