Aby przekonać Skarb Państwa do sprzedaży akcji Energi, koncern musiał podnieść cenę i zapewnić o utrzymaniu strategicznych inwestycji w spółce.
PKN Orlen najwyraźniej dostał pozwolenie na zmianę paliwa w planowanym bloku energetycznym Ostrołęka C.
Seria działań pieczętujących transakcję przejęcia Energi przez Orlen rozpoczęła się w połowie ubiegłego tygodnia. Paliwowy koncern podniósł cenę w wezwaniu na akcje Energi z 7 do 8,35 zł za jedną, na co początkowo notowania paliwowego koncernu zareagowały spadkami. W sobotę spółka podpisała porozumienie ze Skarbem Państwa, w którym zadeklarowała, że po przejęciu kontroli nad Energą jej strategiczne inwestycje będą kontynuowane. „Porozumienie daje natomiast możliwość weryfikacji warunków ich kontynuacji, w szczególności może to dotyczyć budowy Elektrowni Ostrołęka C” – czytamy w komunikacie Orlenu.
Wezwanie Orlenu dobiega końca 22 kwietnia, a 7 maja kończy się proces analiz projektu Ostrołęki C, związany z jego zawieszeniem przez Eneę i Energę w połowie lutego.
Reklama
Gdańska spółka z największym udziałem OZE w mocach wytwórczych spośród czterech grup energetycznych w 2016 r. zaangażowała się wraz z Eneą w reaktywację kontrowersyjnego projektu budowy 1000-MW bloku węglowego w Ostrołęce. Miał to być ostatni nowy blok węglowy w Polsce. Kontrolowane przez państwo spółki nie były jednak w stanie dopiąć finansowania projektu, nie był tym zainteresowany żaden bank. Gdy pod koniec ubiegłego roku Orlen, ku zaskoczeniu komentatorów i rynku, ogłosił wezwanie na Energę, od razu pojawiło się pytanie o Ostrołękę C i również zareagowała giełda. Choć zarząd Orlenu nie mówił tego wprost, to nieoficjalnie wiadomo było, że koncern najchętniej przestawiłby inwestycję na gaz. Na konferencjach prasowych powtarzano, że decyzja będzie podjęta po przejęciu kontroli nad Energą.

Reklama
Jednak kwestia Ostrołęki C była zapewne istotnym czynnikiem pierwotnej wyceny akcji Energi, a porozumienie w jej sprawie z rządem najpewniej odegrało rolę w podniesieniu ceny. – Skoro po tych mocnych spadkach spółek energetycznych na giełdzie Orlen był w stanie zapłacić za akcje Energi 20 proc. więcej, to znaczy, że być może udało mu się przekonać Skarb Państwa, żeby nie robić węglowej Ostrołęki C i uniknąć pewnych wydatków na ratowanie górnictwa (np. nie uczestniczyć w dodatkowej emisji akcji PGG) – mówił DGP jeszcze przed ogłoszeniem porozumienia analityk Domu Maklerskiego Trigon Michał Kozak.
Poza kwestią inwestycji porozumienie przewiduje też utrzymanie przez Orlen „polityki zatrudnienia zapewniającej prawidłowe funkcjonowanie spółek Energi”. Płocki koncern ma też realizować zobowiązania Energi dotyczące m.in. utrzymania łącznej mocy zainstalowanej z odnawialnych źródeł energii, zapewnienia ciągłości dostaw ciepła i niezawodności sieci dystrybucyjnej.
Kompromisowa cena za akcje Energi (podobno początkowo Skarb Państwa oczekiwał 9 zł za akcję) oraz zawarte ze Skarbem Państwa porozumienie zapewne pozwolą Orlenowi przejąć kontrolę nad energetyczną spółką. Orlen wyznaczył sobie próg 66 proc. głosów na walnym zgromadzeniu Energi, liczy więc na odpowiedź na wezwanie Skarbu Państwa oraz funduszy i innych akcjonariuszy. Skarb Państwa ma 51,52 proc. udziału w kapitale zakładowym Energi (cały kapitał zakładowy dzieli się na 414 067 114 akcji) oraz 64,09 proc. głosów na walnym.
Energa to nie wszystkie plany koncernu. Nadal toczy się sprawa fuzji z Lotosem, do której zastrzeżenia ma Komisja Europejska. Orlen czeka też na decyzję UOKiK w sprawie przejęcia upadającego Ruchu. Ale to może nie być wszystko – ogłaszając wezwanie na Energę, prezes Daniel Obajtek dał do zrozumienia, że to nie koniec planów.
Zdaniem Michała Kozaka z DM Trigon, przejęcie Lotosu nie jest jednak przesądzone, bo do fuzji nie dojdzie, jeśli Komisja Europejska zażąda od Orlenu np. sprzedaży rafinerii. Według nieoficjalnych doniesień, jest to jeden z rozważanych przez Brukselę środków zaradczych. – Orlen bilansowo względnie mocno stoi, ma możliwość przesuwania wydatków inwestycyjnych, ale gdy w związku z kryzysem dojdzie do większego ograniczenia przerobu ropy i gdyby doszło do fuzji z Lotosem, to potencjał spółki do dalszych przejęć się zmniejszy – powiedział analityk.
Pytany o ewentualne dalsze akwizycje Orlenu odparł, że ewentualna kolejna transakcja będzie już mniejszej skali niż zakup akcji Energi i może to nie być spółka, ale projekt. Jako na możliwe branże dalszej ekspansji Orlenu wskazał OZE i przemysł chemiczny.
Orlen zapewne dostał pozwolenie na zmianę paliwa w Ostrołęce C