Rynkowi zamówień publicznych grozi paraliż – ostrzega Konfederacja Lewiatan i apeluje do premiera, by przyjął rozporządzenie, które odblokowałoby prace Krajowej Izby Odwoławczej.
Od ponad miesiąca z powodu zagrożenia COVID-19 nie odbywają się rozprawy przed KIO.
Jeśli więc w jakimś przetargu wpłynęło odwołanie, to nie może on być kontynuowany (pomijając sytuacje, w których uchylono zakaz zawarcia umowy). To, zdaniem Lewiatana, grozi zapaścią na rynku zamówień publicznych.
Reklama
Organizacja zaapelowała do premiera, by wydał rozporządzenie, którego projekt przygotowało Stowarzyszenie Prawa Zamówień Publicznych (o propozycji organizacji pisaliśmy w wydaniu 69/2020).
Zgodnie z nim w czasie epidemii rozprawy obywałyby się na odległość, za pośrednictwem ogólnie dostępnych platform porozumiewania się na odległość (na wzór rozwiązań stosowanych przez sądy arbitrażowe na całym świecie).
Swoje rozwiązanie wznawiające prace KIO przygotował też Urząd Zamówień Publicznych. Prace nad nim są teraz prowadzone w Ministerstwie Rozwoju.