statystyki

Zwiększanie kar nie obniży liczby pomyłek. Zamiast tego zepchnie je do podziemia

autor: Sebastian Stodolak11.04.2020, 19:00
Polskie społeczeństwo jest podzielone? Poczekajcie, aż zacznie opadać kurz po pandemii. W porównaniu z tym, co nadchodzi, dzisiejsze podziały będą przypominać niewinną sprzeczkę dwóch posiwiałych filozofów o dialektykę Hegla. A nadchodzi – jak powiedzieliby Amerykanie – epoka zażartej „blame game”, zabawy w obwinianie.

Polskie społeczeństwo jest podzielone? Poczekajcie, aż zacznie opadać kurz po pandemii. W porównaniu z tym, co nadchodzi, dzisiejsze podziały będą przypominać niewinną sprzeczkę dwóch posiwiałych filozofów o dialektykę Hegla. A nadchodzi – jak powiedzieliby Amerykanie – epoka zażartej „blame game”, zabawy w obwinianie.źródło: DGP

Bardzo możliwe, że gdyby nasze instytucje państwowe nie były zbudowane na przekonaniu, że są zawsze bez winy i że reformy można wprowadzać tylko od góry, to nauczyłyby się czegoś o epidemiach od krajów azjatyckich jeszcze przed obecnym kryzysem.

P olskie społeczeństwo jest podzielone? Poczekajcie, aż zacznie opadać kurz po pandemii. W porównaniu z tym, co nadchodzi, dzisiejsze podziały będą przypominać niewinną sprzeczkę dwóch posiwiałych filozofów o dialektykę Hegla. A nadchodzi – jak powiedzieliby Amerykanie – epoka zażartej „blame game”, zabawy w obwinianie. Temperatura tej wielkiej narodowej kłótni będzie zależeć od tego, ile osób umrze na COVID-19 i ile zostanie w portfelach tym, którzy zbiednieją w wyniku narodowej kwarantanny. Niestety, rezultatem zabawy w obwinianie nie będzie wychwycenie błędów, które doprowadziły do kryzysu, oraz ich usunięcie. Właśnie dlatego jest zabawą: nie przynosi trafnych diagnoz i słusznych wniosków na przyszłość. Każdy jej uczestnik do samego końca podtrzymuje, że jest bez winy. Wygrywa najskuteczniejszy pozorant i spycholog. Zabawa w obwinianie to nie tylko gra obliczona na unikanie przyznania się do błędu: to jaskrawy objaw braku świadomości, że błędy to nie grzechy śmiertelne, za które należy się potępienie, ale – dosłownie – źródło życia i cywilizacyjnego rozwoju. Uznanie ich za pouczające fakty, a nie powody do wstydu, pozwoliłoby lepiej radzić sobie z takimi kryzysami jak pandemia, a nawet im zapobiegać.

Błąd kopiowania – człowiek

Błąd trzeba rehabilitować. Wszyscy jesteśmy przecież z błędu. Wyobraźmy sobie, co by było, gdyby świat był doskonały. Nie byłoby ludzi, a na pewno nie byłoby nas takich, jakimi jesteśmy dzisiaj. Dlaczego? Bo nie byłoby entropii, czyli nieporządku. Jak zwraca uwagę kognitywista i psycholog ewolucyjny Steven Pinker w „Nowym Oświeceniu”, to właśnie nieporządek jest „pierwszym zwornikiem zrozumienia kondycji ludzkiej”, bo to ku niemu grawituje natura. Drugie prawo termodynamiki głosi, że w układzie izolowanym entropia nigdy nie maleje. Takie układy stają się coraz mniej uporządkowane, dążąc do stabilnego bezruchu, monotonii, egzystencjalnej galarety. To dlatego skumulowana w jednym przedmiocie energia, np. ciepło, musi się rozproszyć, jeśli przestaniemy dostarczać mu jej z zewnątrz. Z rachunku prawdo podobieństwa wynika, że w świecie fizycznym większość przypadkowych zdarzeń to te wprowadzające chaos, gdyż liczba możliwych układów chaotycznych jest większa niż uporządkowanych. Zdarza się jednak, że rozpraszająca się od czasów Wielkiego Wybuchu energia tworzy coś ustrukturyzowanego, symetrycznego – kruchą, antyentropiczną barykadę. Czymś takim jest życie. Powstało w wyniku jednego z niezliczonych przypadkowych przepływów energii jako prosty mechanizm materialnej samoreplikacji. Proces ten postępował wykładniczo, a jak tłumaczy Pinker, „replikujące się systemy rywalizowały o materiał do tworzenia kopii i o energię do zasilania replikacji”. W ferworze tej walki dochodziło do błędów kopiowania. Kopie nie były perfekcyjnym odzwierciedleniem oryginału. Systemy, które wyszły ze zmagań zwycięsko, to te, które wygenerowały najwięcej „właściwych błędów”, czyli takich, które zwiększały ich zdolność przetrwania i reprodukcji. Nazywamy je organizmami: ryby, płaza, w końcu – człowieka.


Pozostało 81% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Komentarze (1)

  • fho(2020-04-11 21:35) Zgłoś naruszenie 00

    Sebastianie Stodolaku jesteś kłamcą - życie nie powstało z chaosu, nie powstało na drodze przypadkowej ewolucji a właściwie hipotezy darwina (która zreszta została obalona ponad 60 lat temu). Zostało inteligentnie zaprojektowane przez Boga.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane