W ubiegłym roku sprzedaż piw z zerową zawartością alkoholu zwiększyła się aż o 56 proc. Jego wartość zwiększyła się o 3,4 proc. do 31,6 mld zł – wynika z danych Nielsena.

Wysoka sprzedaż sprawiła, że piwa bezalkoholowe są obecnie trzecim największym segmentem na tym rynku. Wyprzedziły alkoholowe specjalności (m.in. piwa rzemieślnicze, radlery), a zdaniem ekspertów już niedługo mogą awansować na pozycję numer dwa, czyli zamienić się miejscem z piwami smakowymi typu lager. Wartość sprzedaży w tym segmencie to obecnie 1,47 mld zł. Rośnie on jednak rok do roku wolniej – o nieco ponad 10 proc.

– Szacuję, że już w przyszłym roku piwa bezalkoholowe sprzedadzą się za ponad 1 mld zł – mówi Marcin Cyganiak, dyrektor komercyjny w Nielsen i dodaje, że wysoka dynamika wzrostu powinna utrzymać się w kolejnych latach.

Powodów jest wiele. Zmienia się model konsumpcji i rośnie zainteresowanie zdrowym stylem życia. Konsumenci bardziej odpowiedzialnie podchodzą też do spożycia alkoholu i coraz częściej wybierają warianty bez procentów. – Z drugiej strony producenci oferują coraz ciekawsze i bogatsze portfolio piw bezalkoholowych, zarówno lagerów, jak i piw smakowych oraz specjalności. Jest więc z czego wybierać – tłumaczy Beata Ptaszyńska-Jedynak z Calsberg Polska, któremu sprzedaż piw 0 proc. wzrosła w ostatnim roku o ponad 36 proc., a oferta zyskała pięć nowych produktów.

W efekcie Polacy odchodzą od piw typu alkoholowy lager, które jako jedyne spadają na rynku. W ubiegłym roku ich udział w sprzedaży zmalał o 2,7 pkt proc. do 83,1 proc. Dla porównania rynek bezalkoholowego lagera urósł w ostatnim roku o ponad 64 proc., a jego wartość to 744 mln zł.

Znaczenie ma też pogoda. Lata są dłuższe i cieplejsze, co sprzyja spożywaniu lżejszych trunków. Producenci potwierdzają, że zgodnie z nową modą obniżają zawartość alkoholu w piwie. Jeszcze w 2017 r. stanowił on 5,37 proc., w 2018 r. spadł do 5,33 proc., a ostatnim roku było to 5,27 proc. O ile więc sprzedaż piwa w 2019 r. zmalała o 0,5 proc. do 31,8 mln hl, to wartość dostarczonego za jego pośrednictwem czystego alkoholu już o 1,6 proc.

Bartłomiej Morzycki, dyrektor generalny Związku Pracodawców Przemysłu Piwowarskiego, zwraca jednak uwagę, że piwa bezalkoholowe będą podlegały pod ustawę o podatku cukrowym. A to oznacza, że ich cena pójdzie w górę, co może przełożyć się negatywnie na sprzedaż. Producenci już szacują, że cena może zwiększyć się nawet o kilkadziesiąt groszy i będzie oscylowała w granicach 4 zł.

Popularność piw bezalkoholowych rośnie nie tylko w Polsce. W RFN ich udział w rynku sięga już 7,5 proc., na Słowacji 4,9 proc., a w Czechach 4,6 proc.