Wykonawcy mogą nawet po upływie terminu składać oferty na miniPortalu. Co gorsza, zamawiający jest wówczas w stanie podejrzeć ich zawartość.
Największe przetargi, czyli te powyżej progów unijnych, są obowiązkowo prowadzone w internecie. Zamawiający sami decydują, na jakich portalach je prowadzić. Część wybiera komercyjne płatne rozwiązania, ale prawie połowa postępowań przeprowadzana jest za pośrednictwem miniPortalu, czyli darmowego narzędzia przygotowanego przez Urząd Zamówień Publicznych i Ministerstwo Cyfryzacji. Właśnie okazało się, że urzędowa platforma ma poważny błąd. Pozwala złożyć ofertę po upływie terminu składania ofert. Co więcej, zamawiający może wówczas pobrać klucz prywatny i ją odczytać.
Błąd został ujawniony przy przetargu na sprzedaż biletów za pośrednictwem biletomatów na rzecz Warszawskiej Kolei Dojazdowej. Wydłużono w nim termin składania ofert. Zamawiający zmienił ogłoszenie w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, ale zapomniał to samo zrobić w miniPortalu. W efekcie terminy rozjechały się – w ogłoszeniu widniał nowy, wydłużony, a na miniPortalu stary, o tydzień krótszy.