statystyki

To cud, że jeszcze działa. Ale bez bolesnych zmian Pesa może upaść

autor: Krzysztof Śmietana13.01.2020, 10:30; Aktualizacja: 13.01.2020, 10:30
Upaństwowiona ponad rok temu spółka wciąż nie może wyjść na prostą. Według Polskiego Funduszu Rozwoju trzeba teraz kontynuować walkę o jej przetrwanie.

Upaństwowiona ponad rok temu spółka wciąż nie może wyjść na prostą. Według Polskiego Funduszu Rozwoju trzeba teraz kontynuować walkę o jej przetrwanie.źródło: ShutterStock

Upaństwowiona ponad rok temu spółka wciąż nie może wyjść na prostą. Według Polskiego Funduszu Rozwoju trzeba teraz kontynuować walkę o jej przetrwanie.

Firma w przeszłości była uważana za jeden z diamentów polskiej gospodarki. Zdobywała wiele nagród. Teraz zmaga się jednak z wieloma problemami. Wprawdzie nie ma już tak złych wyników, jak w 2017 r., który zakończył się stratą netto w wysokości 583 mln zł, ale w minionym roku nadal była na minusie. Duża część kontraktów wciąż jest opóźniona, a to grozi naliczeniem kolejnych kar.

Jak się właśnie dowiedzieliśmy, taką karę wkrótce naliczy Szybka Kolej Miejska w Warszawie, która niedawno rozwiązała z Pesą umowę na 21 pociągów. Stołeczny przewoźnik tłumaczył, że odstąpił od umowy z powodu opóźnień z dostawami składów. To zaś groziło utratą dotacji unijnej. Pesa ma też opóźnienia w modernizacji wagonów dla PKP Intercity. Niedawno po raz kolejny przesunięto także zakończenie dostaw spalinowych pociągów Link dla regionalnych oddziałów Deutsche Bahn. Miały być sfinalizowane w marcu 2020 r. Obecnie zakłada się, że będą finiszować trzy miesiące później.

Według rzecznika Pesy Macieja Grześkowiaka do poślizgu przyczyniły się kłopoty z uzyskaniem homologacji kolejnej wersji pociągu. Dotychczas dostarczono do Niemiec 46 z 73 składów. Kontrakt, który miał otworzyć Pesie drzwi do rynku naszego zachodniego sąsiada, w rzeczywistości stał się dla producenta kulą u nogi. To m.in. kłopoty z realizacją tego zamówienia doprowadziły do ogromnych kłopotów spółki. Jednym z ich powodów było to, że wcześniej niemieccy urzędnicy długo nie chcieli wydać pozwoleń dopuszczających składy do ruchu.


Pozostało 76% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Komentarze (2)

  • Mo(2020-01-14 23:31) Zgłoś naruszenie 10

    Niemcy dbają o swój rynek. Mamy produkować klocki hamulcowe, a nie pociągi. Budowa pociągów ma służyć niemieckiemu podatnikowi, nie polskiemu.

    Odpowiedz
  • Jtks(2020-01-15 21:42) Zgłoś naruszenie 00

    Pesa nigdy nie wyjdzie na prostą jeżeli nie będzie płacić poddosyawca.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane