statystyki

Mikroprzedsiębiorców przybywa. Zamiast o rosnących zyskach, mówią o zawrotnych kosztach

autor: Paulina Nowosielska18.10.2019, 07:00; Aktualizacja: 18.10.2019, 07:38
Kandydatów na mikroprzedsiębiorców przybywa, mimo że konfrontacja z rynkiem bywa bolesna.

Kandydatów na mikroprzedsiębiorców przybywa, mimo że konfrontacja z rynkiem bywa bolesna.źródło: ShutterStock

Zamiast o rosnących zyskach, mówią o zawrotnych kosztach. Mikroprzedsiębiorców przybywa, co niekoniecznie jest najlepszym sygnałem dla gospodarki

M a ł g orzata Przączak od 15 lat prowadzi salon kosmetyczny. Zainwestowała w niego 150 tys. zł. Plan był taki, że zatrudni kilku pracowników i będzie zajmowała się papierami, pilnowała faktur, terminów. W ten sposób miałaby też czas na swoją pasję – konie. Jak wyszło? Salon po latach wymaga remontu, a jej nie stać na inwestycje. Została jej jedna pracownica.

Chętnie zatrudniłaby w salonie dodatkową osobę, ale znaleźć kogoś na cały etat jest trudno. Dała ogłoszenia do gazety, wywiesiła kartki, rozpuściła wici wśród znajomych. W końcu przyszedł pan, po miesięcznym kursie fryzjerskim i z dwuletnim doświadczeniem. Powiedział, że chce 7 tys. zł na rękę. – Nie jestem w stanie mu tyle zapłacić, bo ile w miesiącu musiałby ten człowiek zrobić strzyżeń, trwałych czy farbowań, żeby na siebie zarobić? Przy cenach w salonie to niewykonalne. Ale ja nie mogę ich zmienić, bo moimi klientkami są głównie emeryci i kobiety wychowujące małe dzieci.

Sama coraz częściej ma wątpliwości co do swojej ścieżki zawodowej. Jest absolwentką wydziału prawa i administracji, pisała pracę magisterską o obronności państwa, ale przebranżowiła się i wyspecjalizowała się w robieniu manicure. – Lubię prace manualne i kontakt z ludźmi, ale zastanawiam się, czy nie zwinąć interesu – przyznaje. Dlaczego? Pani Małgorzata toczy właśnie negocjacje z zakładem gospodarowania nieruchomościami, który chce jej podnieść czynsz o 80 proc. Napisała podanie, w którym tłumaczy, że nie stać jej na tak wysokie opłaty. Czeka więc na odpowiedź ZGN i nie jest dobrej myśli. Do tej pory płaciła 75 zł plus VAT za metr, a zakład ma ich 89.

Żeby spełnić wszystkie wymagania sanepidu i inspekcji pracy, zakład nie mógł mieć mniejszej powierzchni. Na przykład miejsce do robienia pedicure powinno mieć minimum 6 mkw. W tym samym pomieszczeniu nie może być wykonywana henna. Wejście i łazienka trzeba było dostosować do potrzeb osób niepełnosprawnych. Pracownica ma kącik socjalny z lodówką, czajnikiem i stołem, przy którym może zjeść w przerwie posiłek, oraz własną szafę na ubrania. Salon pani Małgorzaty przechodzi regularne kontrole, na które właścicielka jest przygotowana. Za to punkty w przejściach podziemnych czy na bazarkach nie zawsze spełniają te normy. – To psuje rynek i uderza w część mikroprzedsiębiorców. Rozumiem, że ludzie kombinują, jak zarobić, ale z mojej perspektywy to zwykła niesprawiedliwość – podkreśla. – Normy PIP czy sanepidu powinny być takie same dla wszystkich.

Z ostatnich danych GUS wynika, że w 2018 r. mieliśmy ponad 2,1 mln mikroprzedsiębiorstw zatrudniających blisko 4,2 mln Polaków, czyli około 25 proc. osób aktywnych zawodowo. Średnie wynagrodzenie w takich firmach wyniosło w zeszłym roku 3,1 tys. zł, co daje ok. 2,2 tys. zł na rękę. Najlepiej zarabiali pracownicy małych przedsiębiorstw z województwa mazowieckiego. Najgorzej – z opolskiego, kujawsko-pomorskiego, warmińsko-mazurskiego, podlaskiego, lubelskiego, świętokrzyskiego i podkarpackiego. Po planowanej na 2020 r. podwyżce płacy minimalnej do 2,6 tys. zł brutto wielu mikroprzedsiębiorców obawia się, że będzie musiało zamknąć działalność, zwolnić pracowników lub zaoferować im, mówiąc dyplomatycznie, kreatywną formę rozliczeń. – Rozstrzał między wartością netto i brutto jest olbrzymi, ale o tym się głośno nie mówi, bo to przede wszystkim pracodawcy wezmą na siebie ciężar realizacji obietnicy wyższych płac – ocenia Małgorzata Przączak. – Podnoszenie płacy minimalnej bez oglą dania się na mikroprzedsiębiorców jest nieodpowiedzialnością. Ci naprawdę mikro, którzy zatrudniają np. jedną osobę, liczą każdą złotówkę. Wzrost kosztów o 500 zł ich dobije – wtóruje jej Cezary Kazimierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawcó w.


Pozostało jeszcze 72% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Komentarze (14)

  • do_Bajkopisarki(2019-10-18 08:14) Zgłoś naruszenie 2416

    Po co kobiecie zatrudniającej 1 pracownika: zakład kosmetyczny o powierzchni 89 metrów kwadratowych ? Sama korzystam z zakładu kosmetycznego, gdzie na 40 metrach jest 3 pracowników. Pracują na zmiany. Wniosek: artykuł w całości wymyślony........

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • do_Bajkopisarki(2019-10-18 08:21) Zgłoś naruszenie 235

    Proszę sobie policzyć koszta w swojej BAJCE. Najem 89 metrów + VAT, daje 10 000 zł. Do tego pracownik, którego koszta z ZUS, to minimum 5 000,00 zł. Do tego opłaty: prąd, woda, sanitaria itp. Do tego bieżąca naprawa sprzętu. Do tego minimum 5 000,00 zł dla właścicielki (której hobby to: konie). To daje 20 000,00 zł. Właścicielka skończyła prawo, nie ma kompetencji zawodowych. Czy jeden pracownik, pracujący 8 godzin dziennie, co daje 160 godzin miesięcznie jest w stanie wygenerować 20 000 zł przychody miesięcznie ? Musiałby generować 120,00 zł przychodu na godzinę. Gdyby faktycznie był tak dobry i tylu miał klientów, po 3 miesiącach wziąłby pożyczkę z Powiatowego Urzędu Pracy i sam otworzył salon kosmetyczny.

    Odpowiedz
  • Achzarit(2019-10-18 09:20) Zgłoś naruszenie 190

    Fryzjer po miesiecznym kursie CHCE zarabiac 11 000 PLN brutto? Że CO?

    Odpowiedz
  • Tatiana(2019-10-18 10:06) Zgłoś naruszenie 156

    Niech każdy urzędnik. poseł i Senator prowadzi działalność gospodarczą przez co najmniej 10 lat, będzie wiedział jak zdobyć klientów, , płacić podatki, w tym ; PIT, VAT, PCC, podatek od nieruchomości i szer wg innych opłat ! Wtedy zrozumie Przedsiębiorcę !!!

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • AW(2019-10-18 11:22) Zgłoś naruszenie 63

    Prowadzę firmę od 1991 r. w mieście ok 50 000 mieszkańców. Podstawową działalnoscią jest handel - drogeria kosmetyczna. W były też inne dodatkowe działalności, np transport ( mieliśmy 8-10 busów). Wzrost kosztów ( a w przypadku transportu zmiany przepisów na terenie UE) spowodowały, że pozostał tylko jeden sklep, w którym zatrudnienionych było 5 sprzedawczyń. Spadek obrotów o pona 50% w stosunku do roku 2015 ( m.innymi dwa nowe markety kosmetyczne, przy dwóch już istniejacych) oraz znaczący wzrost kosztów prowadzenia działalności spowodował, że zatrudniamy obecnie tylko dwie sprzedawczynie + ja z żoną. Jedna ze sprzedawczyń już otrzymała wypowiedzenie , druga wie, że po nowym roku również będzie zwolniona. My spróbujemy poprowadzić ten sklep nadal, gdyż szkoda nam zniszczyć wyrobioną w mieście markę. Czy damy rade dotrwać do końca 2020 nie wiem...

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Alex(2019-10-18 11:15) Zgłoś naruszenie 52

    Ile zarabia na hennie? Ile zarabia na manicure? Ile na strzyżeniu? Możliwe, że ograniczenie wielkości zakładu dałoby niezłe oszczędności. Byłem ostatnio u fryzjera oddać włosy fundacji. Akurat mieli wolniejszy dzień, mało klientów. Tam było ze 100 m². Pracowników było ośmiu. Dziesięć foteli. Do tego trzy stanowiska do mycia głowy. Do tego zaplecze itd. Czyli jednak jakoś można, nie? Sam prowadzę firmę. To jest ciągłe kombinowanie i myślenie jakby tu ograniczyć koszty. Może jakby zlikwidować hennę i manicure, to by się okazało, że mniejszy lokal może być i nagle pojawi się ładny zysk.

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • roman(2019-10-18 13:11) Zgłoś naruszenie 43

    mam warsztat od 20 lat. od 4 lat dopłacam kilka tys. miesiecznie. pracując po 300 h/mc nie jestem w stanie utrzymać kosztów firmy. tragedia - zwijam interes i się przenoszę do Berlina albo gdziekolwiek. radzę wszystkim mikroprzedsiębiorcom zastanowić się nad podobnym rozwiązaniem za wczasu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Nie eko(2019-10-18 12:05) Zgłoś naruszenie 01

    Wzrost emisji na rynek mikroprzedsiębiorstw może być spowodowany używaniem do tego celu paliw emisyjnych w postaci tych średnich. Wszystko w procesie pozyskiwania kapitału przez wzrost kosztów i zmianę przepisów.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane