DGP zbadał, kim są rodacy, którzy wyjechali do USA, by pracować na czarno.
Badania Migration Policy Institute (MPI), apolitycznego think tanku zajmującego się imigracją, dowodzą, że w USA żyje dziś mniej więcej 12 mln przybyszów o nieuregulowanym statusie. Połowa z nich przekroczyła wyznaczony w wizie termin opuszczenia terytorium Stanów Zjednoczonych. I tu ważna uwaga: to, o co aplikowaliśmy dotąd w konsulatach, było tzw. promesą wizową, a samą wizę wbijał do paszportu dopiero urzędnik imigracyjny na lotnisku.
Zniesienie – jak to się potocznie określa – obowiązku wizowego nie oznacza, że po przybyciu do USA będzie można tam siedzieć w nieskończoność albo podjąć pracę. Nie można mylić zniesienia wiz z otwarciem granic podobnym do akcesji do strefy Schengen. Turyści, którzy przekroczą maksymalny czas pobytu, czyli 90 dni, a nie opuszczą kraju, będą uważani za nielegalnych imigrantów i surowo traktowani, biorąc pod uwagę zaostrzającą się politykę prezydenta Donalda Trumpa w tej sprawie.