- Jesteśmy gotowi na światowe spowolnienie. Dynamika polskiego PKB musiałaby wyraźnie spaść poniżej zera, żeby nasz deficyt zbliżył się do unijnego limitu - mówi w wywiadzie dla DGP Leszek Skiba, wiceminister finansów.
Czy przyjęte przy konstruowaniu przyszłorocznego budżetu prognozy wzrostu gospodarczego – 4 proc. PKB w tym roku i 3,7 proc. w przyszłym – są aktualne w kontekście szybko pogarszającej się koniunktury za granicą? Niemcy zaliczyły już spadek PKB w II kwartale.
Przyglądamy się temu, co się dzieje na świecie, zwłaszcza w strefie euro, w tym w Niemczech. Nie widać na razie silnego wpływu niemieckiego spowolnienia na polską gospodarkę, bo mamy swoje wewnętrzne silniki wzrostu. Ale siła powiązań między krajami jest duża i rzeczywiście nie należy lekceważyć tego, co się dzieje za Odrą.