statystyki

ZM Henryka Kani na krawędzi upadku. Jak wyprowadzić je na prostą?

autor: Marek Chądzyński20.06.2019, 08:45; Aktualizacja: 20.06.2019, 18:59
Henryk Kania

Henryk Kaniaźródło: Materiały Prasowe

Gdyby próbować zobrazować stan, w jakim znalazły się Zakłady Mięsne Henryk Kania, to najlepszym określeniem jest drift. Jak samochód pędzący po śliskiej drodze spółka weszła w ostry wiraż i teraz dzierżący stery będą musieli wykazać się nie lada umiejętnościami, by wyprowadzić ją na prostą

W i esz, że droga może być oblodzona, dopuszczasz myśl, że ścinanie zakrętu jest ryzykowne, ale kusi cię, by zaciągnąć ręczny i na pełnej prędkości przelecieć przez niego bokiem. Trochę adrenaliny, a i do celu można szybciej dojechać. Chyba że popełni się błąd.

Wszystkie światła na Kanię

Strajk ukraińskich pracowników w Polsce nie zdarza się często. Owszem, znalazłyby się przykłady łamania praw pracowniczych czy zmuszania ich do pracy na czarno – ale trudno wymienić masowe protesty Ukraińców, którymi na dodatek zainteresowałyby się media. A na przełomie maja i czerwca do takiej akcji doszło. I to nie byle gdzie, bo w Zakładach Mięsnych Henryk Kania z Pszczyny. To jedna z bardziej rozpoznawalnych marek polskich wędlin, zarazem jeden z największych zakładów produkcyjnych w branży z rocznymi obrotami przekraczającymi miliard złotych. A tu nagle informacja, że około stu Ukraińców żąda wypłaty zaległych pensji, i to aż za dwa miesiące – kwiecień i maj.

Henryk Kania

Henryk Kania

źródło: Materiały Prasowe

Strajk momentalnie przyciąga uwagę mediów, również tych, które na co dzień nie zajmują się branżą spożywczą ani giełdą, na której są notowane akcje ZM Kania. Bo, po pierwsze, wybuchł w czasach, gdy firmy skarżą się na brak rąk do pracy, a ekonomiści zastanawiają się, jak duże może być tempo wzrostu płac, a nie ich spadku. A po drugie, dzieje się w firmie, którą zna każdy, kto robi zakupy w dużych sieciach handlowych, zwłaszcza w Biedronce. Padają pytania: jak to możliwe, że przedsiębiorca o takiej marce i pozycji nie płaci ludziom?

Jak zawsze w takich przypadkach zaczyna się informacyjny ping-pong: ZM Kania twierdzą, że to nie jest ich wina, a agencji pracy, która zatrudnia Ukraińców. Że to kwestia rozliczeń między dwiema firmami i o wykorzystywaniu cudzoziemców nie ma mowy. A agencja, New Work Poland, odbija piłeczkę, informując, że ZM Kania od dłuższego czasu mają problem z regularnym płaceniem należności. – Pierwsze kłopoty zaczęły się w styczniu. Z własnych środków płaciliśmy pracownikom, ale już na kwiecień i maj nie mieliśmy pieniędzy. Do dziś ZM Kania zalegają nam z płatnościami za ten okres, nie odpowiadają na monity – mówi nam Volodomyr Storozh, wiceprezes New Work Poland.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Komentarze (11)

  • Kpiarz (2019-06-20 09:11) Zgłoś naruszenie 307

    A może to efekt split payment.? Ekonomiści to tak właśnie przewidywali.... i sprawdziło się. Rządzący zapomnieli że ekonomia to nauka ścisła i populizmem się jej nie przełamie...... 😁

    Odpowiedz
  • brawo(2019-06-20 10:18) Zgłoś naruszenie 274

    pracownikom się płaci za pracę, pracodawca z rodziną żyją w luksusie a myślą, że pracownicy to parobki

    Odpowiedz
  • abc(2019-06-20 10:38) Zgłoś naruszenie 245

    Jeżeli nie ma się na płace, to trzeba ogłosić upadłość. Na mięso jest zbyt. Jak nie pilnuje się ilości posiadanej gotówki - to nie należy zatrudniać ludzi. Najemnych cudzoziemców zostawić bez wynagrodzenia - to tak jak zafundować im obóz pracy w stylu niemieckim i bolszewickim. Kto rządzi ten odpowiada. Szkoda wykorzystanych ludzi przez nieudolnego czy przebiegłego przedsiębiorcę

    Odpowiedz
  • Yamaha(2019-06-20 13:22) Zgłoś naruszenie 211

    Jeszcze jedno zasadnicze pytanie - JAK PŁACI BIEDRONKA KANI.

    Odpowiedz
  • tyle(2019-06-20 10:56) Zgłoś naruszenie 173

    Dlaczego w USA nie dochodzi do takiej sytuacji. Tam jest krótka piłka. Pracodawca nie płaci pracownikom , to ląduje szybciutko w areszcie. Nie ma to tamto. Tak trudno wprowadzić podobne przepisy?

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • nostradamus(2019-06-21 08:46) Zgłoś naruszenie 111

    powinno się zakazać wynajmu pracowników, sam wynaj powinien max trwać 3,4 do 7 dni a nie miesiącami. cwaniactwo powinno nie popłacać. poza tym dlaczego firma wynajmująca wysłała ludzi do pracy jak ich zleceniodawca nie płacił

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • okradany(2019-06-21 11:01) Zgłoś naruszenie 62

    Czytałem że ten Janusz biznesu znalazł lekarstwo na swe łajdactwa/nie płacenie poborów/podnieś ceny ,niech zapłaci konsument?to Polska metoda.

    Odpowiedz
  • Bankrut(2019-06-21 16:26) Zgłoś naruszenie 51

    Bankrut bo nie ma kasy.........

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane