Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów będzie nakładał kary administracyjne na firmy, które opóźniają regulowanie swoich zobowiązań. To jeden z kluczowych pomysłów Ministerstwa Przedsiębiorczości i Technologii na walkę z trawiącymi polski biznes zatorami płatniczymi.
Reklama
Rząd wczoraj przyjął przygotowany przez MPiT projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ograniczenia zatorów płatniczych.
Resort przedsiębiorczości przyznaje wprost: z płatnościami jest ogromny kłopot. Szacuje się, że nawet 90 proc. polskich przedsiębiorstw nie otrzymuje zapłaty w ustalonym terminie. Wiele z kolei otrzymuje ją w terminie uzgodnionym, ale szalenie długim. Duże firmy wykorzystują swoją przewagę nad małymi dostawcami, przez co wymuszają odległy czas rozliczenia.
Projekt ustawy przewiduje, że obowiązkowe będzie stosowanie maksymalnie 60-dniowego terminu zapłaty w transakcjach asymetrycznych, czyli takich, w których wierzycielem jest mikro, małe lub średnie przedsiębiorstwo, a nabywcą duża firma. Ponadto w transakcjach handlowych, w których dłużnikiem jest podmiot publiczny, termin zapłaty nie będzie mógł być dłuższy niż 30 dni od dnia doręczenia faktury, a dla publicznych podmiotów leczniczych 60 dni.
60 dni tyle maksymalnie będzie wynosił termin zapłaty w transakcjach asymetrycznych
W przypadku ustalenia pomiędzy podmiotami równorzędnymi terminu zapłaty dłuższego niż 60 dni, w razie sporu to dłużnik będzie musiał udowodnić, że postanowienie umowne nie było rażąco nieuczciwe. Dziś ciężar dowodu przytłacza wierzycieli.
Resort przedsiębiorczości zdaje sobie sprawę z tego, że niektórzy przedsiębiorcy mogą chcieć obejść przepisy. Stąd wyposażenie w wiele kompetencji prezesa UOKiK. W tym tę kluczową – możliwość wymierzania administracyjnych kar pieniężnych. Na ich wysokość wpływ ma mieć m.in. sytuacja finansowa przedsiębiorcy, wartość kwotowa opóźnionej zapłaty oraz okres opóźnienia. Dla największych podmiotów kary będą mogły iść w miliony złotych. Ale biznes rzeczywiście znajdujący się w tarapatach finansowych najprawdopodobniej nie będzie musiał płacić kar. Chodzi przecież o to, by zapłacił w pierwszej kolejności kontrahentom.
Przy okazji postanowiono wydłużyć katalog czynów nieuczciwej konkurencji o działanie polegające na nieuzasadnionym wydłużaniu terminów zapłaty za dostarczone produkty lub wykonane usługi. Do tego rząd chce podnieść wysokość odsetek ustawowych za opóźnienia w transakcjach handlowych o dwa punkty procentowe, czyli do wartości 11,5 proc. Cel? Stworzenie systemu, w którym kredytowanie się kosztem wierzycieli jest droższe niżeli zaciągnięcie kredytu w banku. W transakcjach, w którym zobowiązany do zapłaty jest podmiot leczniczy, odsetki pozostaną na poziomie 9,5 proc.
Etap legislacyjny
Projekt przyjęty przez rząd