Wzmocnienie pozycji nadzoru względem zagranicznych zakładów ubezpieczeń to główny cel opublikowanego właśnie projektu nowelizacji ustaw o ubezpieczeniach obowiązkowych, Ubezpieczeniowym Funduszu Gwarancyjnym i Polskim Biurze Ubezpieczycieli Komunikacyjnych oraz o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej. Zyskać powinni poszkodowani i uprawnieni do odszkodowań.
Reklama

Opracowane przez Ministerstwo Finansów przepisy można podzielić na dwa bloki. Pierwszy (dotyczący zmiany w ustawie o ubezpieczeniach obowiązkowych) zakłada doprecyzowanie art. 14 obowiązującej ustawy. Zgodnie z nim zakład ubezpieczeń wypłaca odszkodowanie w terminie 30 dni, licząc od dnia złożenia przez poszkodowanego lub uprawnionego zawiadomienia o szkodzie. W szczególnych przypadkach termin ten może wynosić 90 dni. Sęk w tym, że ustawodawca posłużył się pojęciem „zakład ubezpieczeń”, które nie jest tożsame z pojęciem „zagraniczny zakład ubezpieczeń”. Stąd potrzeba korekty. Dodany zostanie przepis, który będzie stanowił, że regulacje dotyczące terminów na wypłatę odszkodowania oraz odpowiedzialności w razie ich przekroczenia dotyczą również zagranicznych zakładów ubezpieczeń. Jak bowiem wskazuje resort finansów, nie ma żadnego powodu, aby zagraniczni przedsiębiorcy byli traktowani lepiej, a poszkodowani lub uprawnieni w niektórych przypadkach (w zależności od rodzaju zobowiązanego do zapłaty zakładu) gorzej.

Z kolei zmiana w ustawie o działalności ubezpieczeniowej przewiduje możliwość natychmiastowej i nadzwyczajnej interwencji organu nadzoru w przypadku konieczności niezwłocznego usunięcia lub zapobieżenia naruszania interesów ubezpieczających, ubezpieczonych i uprawnionych z umów ubezpieczenia. Obowiązująca konstrukcja jest kuriozalna i wydłuża postępowanie, które co do zasady powinno być szybkie. W sytuacji naruszenia prawa przez zagraniczny zakład ubezpieczeniowy polski organ nadzoru zobowiązuje przedsiębiorcę do wykonania zaleceń. Gdy jednak ten drugi tego nie uczyni, polscy urzędnicy muszą powiadomić właściwy organ nadzoru państwa członkowskiego UE, w którym zakład ma siedzibę. I dopiero gdy tamtejsi urzędnicy w ogóle nie zareagują lub okażą się nieskuteczni, Komisja Nadzoru Finansowego może zastosować uprawnienia, które posiada w stosunku do krajowych ubezpieczycieli.

Tymczasem art. 155 ust. 4 unijnej dyrektywy Wypłacalność II pozwala na zastosowanie trybu pilnego, gdy organ krajowy może wyciągać konsekwencje wobec zagranicznego zakładu. Przy czym zastosowane środki bez zgody państwa siedziby przedsiębiorcy mogą mieć jedynie charakter zabezpieczający. Najprościej mówiąc: Komisja Nadzoru Finansowego będzie mogła przeciwdziałać najpoważniejszym nieprawidłowościom, ale nie będzie mogła samodzielnie nałożyć sankcji o charakterze represyjnym.

Zgodnie z projektowanymi przepisami organ nadzoru będzie uprawniony m.in. do nałożenia na członka zarządu zakładu ubezpieczeń, zakładu reasekuracji lub prokurenta kary pieniężnej do wysokości odpowiadającej ich trzykrotnemu przeciętnemu miesięcznemu wynagrodzeniu z ostatnich 12 miesięcy, nałożenia na zakład ubezpieczeń lub zakład reasekuracji kary pieniężnej do wysokości 0,5 proc. składki przypisanej brutto wykazanej w ostatnim przedstawionym organowi nadzoru sprawozdaniu finansowym. W szczególnych, najpoważniejszych przypadkach możliwe będzie zakazanie wykonywania na terytorium Polski działalności. Jednocześnie KNF będzie zobligowana do poinformowania o nałożonej karze właściwy dla danego zagranicznego zakładu organ nadzorczy.