Państwo musi rygorystycznie pilnować wydobycia jantaru. I – czego nie ukrywa – na tym zarabiać. Nowy projekt jednak może nadmiernie uderzyć w najmniejszych bursztynników.
Resort środowiska już kilkukrotnie robił zakusy na rynek bursztynu. Kończyło się na propozycjach, dyskusjach, dwukrotnie nawet opracowaniu projektu przepisów. Ale bez efektu. Właśnie administracja rządowa podejmuje kolejną próbę. Najnowszy projekt nowelizacji prawa geologicznego zakłada drastyczne utrudnienie nielegalnego wydobycia jantaru. Jest bliźniaczo podobny do rozwiązania przygotowanego półtora roku temu, które wówczas odłożono na później.

Fachowiec od koncesji