BP Europe na terenie Polski zajmuje się m.in. hurtową i detaliczną sprzedażą paliw. Taką działalność prowadzi też Arge Paliwa. Arge Nieruchomości zajmuje się natomiast głównie zarządzaniem, wynajmem lub sprzedażą własnych nieruchomości.

UOKiK w środowym komunikacie poinformował, że w tej sprawie konieczne było przeprowadzenie badania rynku i weryfikacja danych przedstawionych przez BP we wniosku o zgodę na transakcję. "Dlatego urząd skierował sprawę do II fazy postępowania. Zapytaliśmy ok. 100 konkurentów uczestników koncentracji o ich opinie na temat przejęcia, wielkość własnej sprzedaży i zasięg terytorialny działania" - podał Urząd. Odpowiedzi wskazały m.in., na jakim obszarze stacje paliw konkurują ze sobą. UOKiK przyjął, że są to lokalne rynki, które "np. w miastach wyznacza promień do 2,5 lub do 5 km jazdy samochodem po drogach publicznych od przejmowanej stacji".

Drastyczne uprawnienia dla prokuratorów wobec firm i partii politycznych

Ankietowani zwrócili również uwagę na specyficzną sytuację na stacjach paliw w Cieszynie. "Zarówno BP Europe, jak i Arge posiadają stacje paliw po obu stronach drogi ekspresowej. Są one pierwszymi, które spotykają kierowcy przy wjeździe do Polski i ostatnimi, które mijają opuszczając nasz kraj" - wyjaśniono. Dlatego Urząd uznał, że niezależnie od przyjętej definicji rynku, "uczestnicy koncentracji bezpośrednio rywalizują tam ze sobą".

Zdaniem UOKiK do ograniczenia konkurencji może też dojść w Krakowie, "na rynku wyznaczonym od jednej ze stacji paliw Arge". Dlatego UOKiK zdecydował o wystosowaniu zastrzeżeń do koncentracji. Dodano, że "zastrzeżenia nie przesądzają o końcowej decyzji w tej sprawie".

Urząd przypomniał, że w sprawach, w których "istnieje uzasadnione prawdopodobieństwo istotnego ograniczenia konkurencji w wyniku dokonania koncentracji, prezes UOKiK przedstawia przedsiębiorcy lub przedsiębiorcom uczestniczącym w koncentracji zastrzeżenia wobec planowanej transakcji. Zastrzeżenia zawierają uzasadnienie i nie przesądzają o końcowym rozstrzygnięciu postępowania" - czytamy.

Zgodnie z przepisami przedsiębiorcy mają 14 dni na odniesienie się do zastrzeżeń. Ten termin może zostać wydłużony na ich wniosek o kolejne dwa tygodnie.