Dzięki internetowi małe i średnie firmy mają dostęp do taniego sposobu pozwalającego dokładnie dotrzeć do klientów. To reklama kontekstowa w wyszukiwarkach.
Od początku działalności właściciele krakowskiej firmy Krakvet, do której należą dwa sklepy zoologiczne i hurtownia, planowali, że będą docierać do klientów nie tylko w Krakowie, ale w całej Polsce. Otworzyli więc sklep internetowy i zaczęli promować się w sieci. Swoje reklamy zamieszczali więc w portalach internetowych i ogólnopolskich witrynach branżowych. Zrezygnowali jednak z tych sposobów półtora roku temu, przerzucając się całkowicie na reklamę w wyszukiwarce Google.
Krakowska firma zdecydowała się na reklamę za pomocą tzw. linków sponsorowanych. Polega ona na opłacaniu konkretnych słów związanych z działalnością firmy, dzięki czemu po ich wpisaniu w wyszukiwarce przez internautę, obok pojawia się w formie linku adres do strony naszego sklepu.
Krakvet wybrał akurat ofertę AdWords wyszukiwarki Google, bo to największy gracz na rynku, z którego korzysta największa liczba internautów - w Polsce ponad 90 proc. korzystających z sieci, czyli aż 10-11 mln osób miesięcznie. Tę formę reklamy oferuje jednak także mniejsza wyszukiwarka netsprint.pl oraz największe portale działające w internecie - takie jak Wirtualna Polska, Onet, Interia czy O2.pl
Liczba słów, jaką można wykupić, zależy wyłącznie od potrzeb firmy. Może ich być kilka, ale także kilkadziesiąt. Zasada jest prosta: im więcej słów opłacimy, tym częściej wyświetlać się będzie nasza reklama podczas wyszukiwania. Wśród reklamodawców Google są na przykład firmy - najczęściej duże koncerny - które miesięcznie opłacają po kilka tysięcy słów-kluczy, po wpisaniu których w wyszukiwarce wyświetla się link do konkretnej strony. Zanim jednak wybierze się liczbę słów, trzeba się zastanowić, co może wpisać w wyszukiwarce internetowej klient szukający towaru czy usługi, jaką oferujemy.
Stawki za jedno kliknięcie wynoszą średnio od 0,19 do 0,45 gr. To tzw. koszt kliknięcia, czyli CPC (Cost per Click). Nie gwarantuje on co prawda, że jeśli klient kliknie na nasz link i wejdzie na stronę sklepu, zostawi u nas pieniądze. Jednak dokładnie wiemy, ile osób weszło na naszą stronę dzięki reklamie w wyszukiwarce i ile z nich dokonało zakupu. W ten sposób policzyć można skuteczność reklamy.
Reklamą w wyszukiwarkach można też samemu zarządzać - pozwalają na to systemy oferowane przez wyszukiwarki. Można więc stale kontrolować budżet - jeśli uznamy na przykład, że liczba kliknięć danego dnia jest za duża, możemy wstrzymać wyświetlanie się naszych linków. Oprócz tych funkcji można też określić, w jakich regionach kraju nasza reklama będzie się wyświetlać, a w jakich nie, a także o jakich porach dnia. Wszystkie te narzędzia pozwalają na pilnowanie kosztów, w tym także unikanie tzw. fałszywych kliknięć, czyli sytuacji, w której złośliwa konkurencja nabijałaby nam licznik i koszty, klikając na naszą reklamę, nic oczywiście nie kupując.
Dalszy ciąg materiału pod wideo
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama