Sposób gromadzenia pieniędzy na budowę się nie zmieni [WYWIAD]

autor: Szymon Cydzik07.02.2019, 09:47; Aktualizacja: 07.02.2019, 09:47
Po pierwsze, w 2017 r. upadło pięciu deweloperów, a po drugie, w sektorze bankowym też nie mieliśmy przez wiele lat dużego bankructwa.

Po pierwsze, w 2017 r. upadło pięciu deweloperów, a po drugie, w sektorze bankowym też nie mieliśmy przez wiele lat dużego bankructwa.źródło: ShutterStock

- Dzięki Deweloperskiemu Funduszowi Gwarancyjnemu dalej będzie możliwe finansowanie inwestycji pieniędzmi klientów, ale będą oni lepiej chronieni - mówi w wywiadzie dla DGP Marek Niechciał, prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Obecnie procedowany jest już drugi projekt ustawy o ochronie praw nabywcy lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego oraz o Deweloperskim Funduszu Gwarancyjnym. Co się zmieniło? Tytuł wskazuje, że główną zmianą jest utworzenie Deweloperskiego Funduszu Gwarancyjnego.

To będzie dodatkowy element gwarancyjny – powszechny i obowiązkowy. W głównej mierze stosuje się on do mieszkaniowych otwartych rachunków powierniczych. Ale także zamknięte rachunki mają swoje słabe strony, które fundusz pozwala wyeliminować. Projekt przewiduje tylko te dwa typy rachunków. Obecnie są cztery rodzaje zabezpieczeń, ale z tych dwóch pośrednich (gwarancja bankowa i ubezpieczeniowa), które projekt eliminuje, deweloperzy nie korzystali. Zakres normowania ustawy się nie zmienia – cały czas chcemy uregulować stosunki dewelopera z konsumentem od momentu rezerwacji mieszkania aż do wydania aktu notarialnego. Deweloperzy nie będą musieli zmieniać sposobu gromadzenia pieniędzy na budowę. Takie bowiem zarzuty podniesiono przy pierwotnym projekcie, który zakładał likwidację otwartego rachunku (bez dodatkowych typowych zabezpieczeń). Deweloper ma trochę własnego kapitału, ale w większości korzysta z wpłat konsumentów i bez tego nie miałby środków na budowę. Dzięki DFG dalej będzie możliwe finansowanie budowy pieniędzmi klientów, ale będą oni lepiej chronieni. I w razie upadku dewelopera nie będą skazani np. na samodzielne wykańczanie szkieletu budynku czy zabudowę dziury w ziemi. Dostaną z powrotem wszystkie wpłacone pieniądze. To najważniejsza zmiana.

Obecnie kończy się kolejny etap konsultacji. Co z nich wynika?

Ministerstwa dobrze oceniają projekt, natomiast branża deweloperska wypowiada się o nim krytycznie w mediach. Konsultacje pokazały, że możliwy jest kompromis z każdej strony. Mam wrażenie, że branża wybiórczo przeczytała projekt, pomijając uzasadnienie czy ocenę skutków regulacji.

Jakiś przykład?


Pozostało jeszcze 73% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane