Amerykańskie spółki wyraźnie tracą na wojnie handlowej Waszyngtonu z Pekinem. Co kilka dni któraś z nich obniża prognozy albo pokazuje zyski znacząco poniżej wcześniejszych zapowiedzi. Oficjalne tłumaczenie zawsze brzmi tak samo: odpowiada za to coraz trudniejsza sytuacja na rynku w Państwie Środka.
W gronie tych, którzy nie są w stanie rosnąć w zapowiadanym tempie, są zarówno giganci z sektora technologicznego, tacy jak Apple czy Intel, jak i firmy z bardziej „tradycyjnych” działów gospodarki – choćby Caterpillar.