statystyki

Korupcyjne czarne chmury nad Azotami

autor: Justyna Piszczatowska04.02.2019, 07:55; Aktualizacja: 04.02.2019, 08:52
CBA logo

Ceny nawozów na rynkach rosną, a gaz tanieje. To może być dobry rokźródło: Agencja Gazeta
autor zdjęcia: Fot. Slawomir Kaminski Agencja Gazeta

Miniony tydzień upłynął pod znakiem zarzutów korupcyjnych w związku z działaniem spółki w przeszłości. Ale i obecna sytuacja w grupie jest trudna, a na horyzoncie wiele wyzwań.

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało w piątek dwóch pracowników Zakładów Chemicznych Police należących do Grupy Azoty oraz podkarpackiego przedsiębiorcę. Wszyscy trzej usłyszeli już zarzuty i przyznali się do winy. Przyłapano ich na gorącym uczynku. Ustalenia CBA wskazują, że biznesmen próbował namówić pracownika Polic do podpisania niekorzystnego kontraktu na dostawę składników do produkcji nawozów. Według śledczych korupcyjny proceder trwał od kilku lat i spowodował co najmniej 10 mln zł strat.

Zaledwie dzień wcześniej dowiedzieliśmy się o innej aferze w Azotach, tym razem z wątkiem obyczajowym w tle. CBA zatrzymało trzech biznesmenów, którzy mieli korumpować posła. Jak się potem okazało, był nim Stefan Niesiołowski. – W zamian otrzymywali intratne kontrakty w spółkach Skarbu Państwa, a to niejedyne profity, jakie osiągnęli. Na ich rzecz zapadały także korzystne decyzje podejmowane w samorządzie łódzkim i innych instytucjach publicznych – wyjaśnia Temistokles Brodowski, rzecznik CBA. Według prokuratury podpisane przez biznesmenów umowy z Policami miały wartość kilkunastu milionów złotych.

„Stefan Niesiołowski jako poseł od stycznia 2013 r. do końca 2015 r. wielokrotnie przyjmował korzyści osobiste w postaci usług seksualnych w zamian za działania na rzecz spółek należących do zaprzyjaźnionych biznesmenów. W efekcie starań Stefana Niesiołowskiego spółki operujące dotąd w branży restauracyjno-hotelarskiej uzyskały intratne kontrakty na dostawy miału węglowego i fosforytów dla Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police” – podała prokuratura.

Krzysztof Jałosiński, były prezes Polic, w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” oświadczył, że węgiel kupowano od firmy polecanej przez posła, bo był tani.


Pozostało jeszcze 71% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane